|
PRZEDMOWA.
„Katechizm narodowy" z r. 1791-go, jeden z licznych utworów anonimowych
z doby Sejmu Wielkiego, pod względem formy zbliżony jest do znanego
„Katechizmu o tajemnicach, rządu polskiego" (wyd. r. 1790) ks.
Franciszka Jezierskiego, czynnego współpracownika t. zw. kuźnicy
kołłątajowskiej. Poważne atoli różnice w poglądach na szlachtę w obu
tych katechizmach, oraz niektóre odrębności stylowe, świadczą, że nie z
pod jednego wyszły pióra, Pozatem „Katechizm narodowy" jest utworem na
wskroś dydaktycznym, nie wyszydza, jak utwór ks. Jezierskiego, lecz
uczy, jak należy postępować, by zasłużyć na miano prawdziwego kraju
obywatela.
Autor „Katechizmu narodowego" zwraca się przedewszystkiem do „młodzi
narodowej", na niej fundując przyszłe losy ojczyzny. Pod tym względem
utwór ten jest niejako rozwinięciem zasad, nakreślonych przez
Czartoryskiego w „Katechizmie rycerskim", z którym pozostaje w
blizkiem powinowactwie ideowem, i podobnie jak tamten niepozbawiony
jest rzetelnej wartości i dla pokolenia dzisiejszego.
W „Katechizmie narodowym", a
zwłaszcza w uzupełniającej go pięknej inwokacyi „Do Dzieci narodowych",
ujętej w słowa mądre a dobitne, iście katechizmowym odzywające się
nakazem, odbija się niejako program naprawy Rzeczypospolitej,
urzeczywistniony w znacznej mierze w Konstytucyi 3 Maja. Zadaniem
„Katechizmu narodowego" było, przygotować i usposobić umysły do
zamierzonych reform, stąd wnioskować można, że był wydany jeszcze przed
ogłoszeniem Ustawy Rządowej.
O popularności „ Katechizmu narodowego" świadczą dwie, rychło po sobie
następujące, edycje. Pierwsza wyszła z drukarni Grólla (Warszawa, 1791,
w 8-ce, str. 16), druga tamże, w dwójnasób zwiększona (w 8-ce, str. 32),
z dodatkami: „Do Dzieci narodowych" (na str. 22-30) i „Modlitwą" (str.
31—32 ¹).
Przedruk niniejszy dokonany został według drugiej, uzupełnionej edycyi,
z wiernem zachowaniem pisowni oryginału.
Henryk Mościcki.
_________________________
¹)
Estreicher w „Bibliografii", t XIX, 180, błędnie podaje liczbowanie
stron. O „Katechizmie narodowym" wzmianki w Pilata, Literaturze
politycznej sejmu czteroletniego (Kraków, 1872), 182 i Smoleńskiego,
Kuźnicy kolląujowikiej (Pisma hist. Kraków, 1901. T. 11, 327, 329).
WYKŁAD KATECHYZMU
N A R O D O W E G O
CZYLI
PRAWIDŁA PATRYOTYCZNE
DO
Użycia Młodzi Narodowey.
Pytanie. Co rozumiesz przez ten wyraz Oyczyzna?
Odpowiedź. To co się pospolicie
Oyczyzną nazywa, iest rozległość ziemi złożona z ludzi, których
mieszkańcami zowiemy, pokryta miastami, wsiami, chałupami, lasami,
krzewinami, rzekami i t.d. — Słowem, iest to kray, w którym
wzięliśmy początek życia. Tam to znayduią się nayulubieńsze nam
przedmioty, warte szczególnieyszego od nas poszanowania, to iest:
Rodzice, krewni, przyjaciele, współobywatele, prawa, zwyczaie, i t.d. do
których nabywamy przywiązania, tak przez powinność, iako i przez nałóg.
P. Ci ludzie nie poczyniliż iakich
między sobą umów?
O. Tak iest poczynili. Zgodzili się nayprzód na to, aby bronić
bespieczeństwa swoich własności przeciwko naiazdom zagranicznych,
którzyby na nich napadać chcieli. Prócz tego ustanowili sobie jednego,
lub więcey zwierzchników, którzyby strzegli porządku w kraiu,
zawiadywali ich interessami, z obowiązkiem jednak sprawienia się z tego
przed Narodem, to iest: przed mieszkańcami.
P. Powiedzie mi, iakim sposobem między tych Obywateli były wprowadzone
Prawa, Prerogatywy i Przywileie?
O. Ponieważ każdy szczególny człowiek ustawicznie zmierza do
uszczęśliwienia; ci zatym, którzy więcey nabyli dostatków niż drudzy,
przywłaszczyli sobie prawo wywyszszenia się nad innych; doszli zaś do
tego przez czynienie dobrze tym, którzy od nich byli mniey zręcznemi,
przez dawanie pomocy mniey czynnym, i przez wspieranie nieszczęśliwych,
których zawsze i wszędzie większa iest liczba.
P. Wytłómacz mi to iaśniey.
O. Ci więc, którzy przez swoie dary łuż przyrodzone, iuż nabyte, przez
przemysł i talenta naywięcey się wsławili, stawali się pośrzedni karni
między współziomkami swemi. Ci zaś nadali im przywileie i prerogatywy, a
to dla rozróżnienia ich od innych ludzi mniey pożytecznych, i żeby cnota
miała swoię nadgrodę.
P. Co rozumiesz przez cnotę?
O. Cnota iest iedno, co użyteczność, czyli raczey być cnotliwym iest
iedno, co być pożytecznym dla drugich, a zatym człowiek pracowity i
staranny, staie się pożytecznym społeczności: człowiek zaś pożyteczny,
żle nie myśli, a tym samym iest cntliwym, bo czyni szczęśliwemi drugich,
czyniąc szczęśliwym siebie samego.
P. Zkąd wynika Imię Obywatela?
O. Obywatel bierze swóy początek od Miasta, w którym obywa się i osiada,
pochodzi także od ziemi, czyli roli: ci bowiem, co uprawiali rolę, byli
pierwszemi Obywatelami, ponieważ razem pracuiąc i uprawiając ziemię,
bronili iey od napaści nieprzyiaciół. A z czaszem dopiero przemoc
ustanowiła woyska płatne i regularne, które dla różnych odmian i
przypadków zdarzających się w Narodach, stały się bardzo potrzebnemi.
P. Więc woysko płatne iest potrzebne w kraiu?
O. Tak iest, iest potrzebne: zwłaszcza gdy Narody sąsiedzkie utrzymują
także liczne pułki. Lecz należy, żeby składający to woysko byli opisani
ostremi prawami, żeby pod czas pokoiu nie uciemiężali Obywatelów
spokoynych, którzy pracuiąc na ich uszczęśliwienie, służą pożyteczniey
krajowi.
P. Co iest Prawo?
O. Prawo iest zgodzenie się powszechne woli całego ludu.
P. Więc lud stanowi Prawa?
O. Tak iest. W narodzie, gdzie lud iest wolny, on stanowi Prawa, którym
się poddaje dobrowolnie i bez przymusu. — I wtym się różni od ludu,
który iest podległy samo władztwu, gdzie jeden stanowi Prawa podług
swoiey woli, i podług swey przygody.
P. Co rozumiesz przez wolność?
O. Wolność, są to sposoby, których człowiek chwyta się dla uczynienia
się szczęśliwym bez szkodzenia iednak drugiemu.
P. I toż tylko ma się rozumieć przez wolność?
O. Nie inaczey, i nie masz nic innego, coby się nią nazywać mogło. A
cokolwiek nadto, to tylko iest swawolą, rozpustą i nierządem.
P. Wszakże naznaczają trzy gatunki wolności: naturalną, obywatelską i
polityczną; iak się to ma rozumieć?
O. Wolność naturalna człowieka iest ta, którą ma od Boga i przyrodzenia,
to iest stan natury. Wolność obywatelska iest ta, która się nabywa przez
mieszkanie z ludźmi w społeczności. Wolność polityczna, iest stan Narodu
tego, który sam sobie Prawa przepisuie, iuż przez okrzyknienie
powszechne samego ludu, iuż to przez zgodzenie się na to iego
Reprezentantów, którzy wyrażaią iego wolę, tak iak np. w Polszczę, w
Szwaycarach, Anglii i Holandyi i t.d.
P. I takież to tylko narody można nazwać wolnemi?
O. Tak iest. Takie to kraie nazywaią się wolnemi; w takich to znayduią
się Obywatele, którzy zaszczycaią się prawami i prerogatywami, iakich
nie można widzieć w kraiach podległych samowładztwu. Staraią się o
szczęśliwość swoią, staraiąc się o szczęśliwość swych współrodaków, i to
iest ich iedynym zamiarem.
P. Jakie są szczególnieyaze powinności Obywatela?
O. Szczególnieysze powinności Obywatela są: Naprzód, pracować na
uszczęśliwienie swoiey Oyczyzny, służyć iey wiernie, wspierając ią tak
zdrowemi radami, iako też i wszelkiemi majątkami; bronić iey przeciw
nieprzyjaciołom tak wewnątrz, iako i zewnątrz, Jeżeliby się iacy
zdarzyli. Powtóre, utrzymywać wszelkiemi siłami iey prawa, przywileje i
prerogatywy, które też same są, co i iego współobywatelów. Potrzecie,
nie dawać się zwodzić porzucając ich interessa, i ich stronę dla
dostąpienia urzędu, lub godności, które niepowinny być dawane, tylko
prawdziwie zasłużonym i cnotliwym. Poczwarte, nie dopuszczać się
przekupstwa przez powaby pieniężne; bo byłoby to naywiększą hańbą.
Człowiek bowiem tego gatunku przedaiąc sumienie swoie dla podłego zysku,
albo dla marney i przepiiaiącey okazałości, zaprzedaie swoich
współobywatelów, swoich potomków, Oyczyznę, i staie się celem
przekleństwa, tak tych cnotliwych, z któremi teraz żyie, iako i tych,
którzy po nim nastąpią.
P. Nie masz on ieszcze innych powinności do dopełnienia?
O. Powinien przyłożyć starania ażeby poznał z gruntu położenie, ustawy i
prawa kraiu swego; lecz nadewszystko moralność i politykę. Tych dwóch
rzeczy uczyć się ustawicznie powinien, bo bez nich żadne Państwo nie
może być dobrze rządzone; powinien czuwać nad tym, żeby Narody
pograniczne nie robiły takich sekretnych intryg w kraiu, i żeby się nie
mieszały do rządu tak wnętrznego; iako i zewnętrznego, donosić Narodowi
tych, którzyby, albo przez niewiadomość, albo przez przewrotność
dozwalali się wprowadzać w błąd, albo wchodzić w kabały, z którychby
wyniknąć mogły kłótnie, niezgody, partye, których skutki są zawsze dla
Narodu zgubą grożące.
P. Co jest moralność?
O. Jest sposób czynienia człowieka poczciwym, mądrym, cnotliwym.
P. A polityka co iest?
O. Jest sposób czynienia go szczęśliwym. Te dwie umiejętności powinne
się wspierać na wzaiem; bo bez cnoty nie można być szczęśliwym. A w
nieszczęściu ledwo można być cnotliwym.
P. Jakim sposobem Narody niegdyś wolne straciły swoią wolność?
O. Narody te straciły swoią wolność, albo przez niewiadomość, albo przez
oszukanie, albo przez zepsucie, albo nakoniec przez gnuśność. Przez
niewiadomość, ponieważ ludzie nie maiący żadnego poznania moralności i
polityki, łatwo daią się uwodzić oszustom, którzy częstokroć są bardzo
chytrzy. Przez oszukanie, bo bez oświecenia i doświadczenia, łatwo można
być uwiedzionym. Przez zepsucie, bo ludzie zbyt przywiązani do rośkoszy,
do zbytku, do wyniosłości i rozrzutności, lub też skąpstwa, nigdy ich
nie maią dosyć. A nakoniec przez gnuśność, ponieważ nie masz nic
łatwieyszego, iak nakłonić na swą stronę osoby te, co nie maią żadney
przezorności, co nie zastanawiaią się nad przypadkami, które się
zdarzyły, co kontentuiąc się samotnością terażnieyszą i osobistą,
niedbaią o to, co się może zdarzyć.
P. W przypadku nagłym, gdyby wolność była w niebespieczeństwie, iaki
krok powinien przedsiębrać Obywatel?
O. W przypadku grożącego niebespieczeństwa na wolność, każdy Obywatel
bez różnicy powinien spieszyć na iey obronę, i powinien raczey życie na
niebespicczeństwo puścić, niż dozwolić sobie wydrzeć dar naydroźszy,
który nie może być czym innym nadgrodzonym tylko niewolą.
P. A śmierć że nie iest straszną?
O. Śmierć nie powinna się zdawać straszną, tylko ludziom złym,
niesprawiedliwym gwałcicielom, ludziom nie maiącym czułości, którzy
radzi uciemiężać wszelkiemi sposobami rodzay ludzki. Każdy człowiek
poczciwy nie powinien żądać, ani bać aię śmierci. Tym bardziey Obywatel
wspaniały i cnotliwy nie powinien ociągać się łożyć życia swego za
wolność swoią, i swoich współobywatelów. Jeżeliby inaczey czynił, nie
byłby godzien nosić tego tak chlubnego imienia obywatela.
P. Więc obywatelowi nie godzi aię być nieczynnym?
O. Nie wolno mu iest oddalać się od interessów, żeby tylko żył dla
siebie samego. Słuszność wkłada nań obowiązek pracowania i
zatrudnia(nia) się dobrem swey Oyczyzny, i przykładania się do niego
wszelkiemi sposobami. Nie wolno mu iest żyć w nieczynności, chyba żeby
się znaydowal w ostatniey niemożności czynienia dobrze.
P. Jakie są skutki wolności?
O. Wolność czyni szlachetnym człowieka, wznosi duszę iego, wbiia w niego
prawdziwe czucia honoru, usposabia go do wspaniałomyślności, do miłości
dobra publicznego, zapala w nim chęć szczegolnieyszą do bronienia
Oyczyzny swoiey, czyni go sposobnym do szlachetności i cnoty.
P. Obyczaie wpływaiąż co do wolności?
O. Dzieie wieków świadczą, źe bez obyczaiów żaden naród nie może długo
cieszyć się stałą pomyślnością. Y byle tylko zepsutość polityczna, iako
i moralna opanowała serca, natychmiast wolność pomału niknąć zaczyna,
zaszczepia się rozwiązłość, a wnet niewola następuje. Obyczaie są
naymocieyszą strażą wolności: bez nich wolność długo niemoże się unosić.
Obyczaie są płaszczem obrony ludu prawdziwie wolnego; który zawsze był
chciwy utrzymania nieskażytelności duszy swoiey. Gdy Naród wolny
zaniedbuie tey prawdy, albo od niey odstępuje. Gdy rozwiązłość wkrada
się do Rzeczypospolitey, na ten czas sprężyny rządowe nie porządnie idą;
słabieią, interessa publiczne spiesznym krokiem do upadku dążą. Światło
wolności ćmi się, a zuchwały despotyzm podnosi dumną swoią głowę.
P Obiaśniy mi te wyrazy: Miłość
Oyczyzny, Patryotyzm, i Patryota.
O. Miłość Oyczyzny i Patryotyzm, są to wyrazy iednoznaczne, a tak iedno
wyrażaią. Tylko potrzeba, żeby mowy nasze i sprawy były stosowne do tych
tak wysokich wyrazów. Potrzeba czynności, zdrowey rady, i wsparcia. A
kto te obowiązki pełni, nazywa się Patryotą.
P. Wiele iest gatunków Patryotów?
O. Dwa, to iest prawdziwych i fałszywych.
P. Poczym poznać można prawdziwego Patryotę?
O. Prawdziwym Patryota iest ten, kto nie iest ani skryty, ani obłudny,
ani oszust, iako też i od wszystkich intryg daleki. Ponieważ w nadgrodę.
swoiey gorliwości nie domaga się ani pensyi, ani godności, ani tytułów,
które leżeliby mu były ofiarowane, przyimuie ie bez zniesławienia się,
kontentuiąc się, te może bardziey przysłużyć się swoim współziomkom i
swoiey Oyczyżnie.
P. Poczym poznać fałszywego Patryotę?
O. Fałszywy Patryota iest Hypokrytą a tym samym człowiekiem
najniebeśpiecznieyszym, ponieważ wszelkiemi sposobami stara się pokazać
tym, czym nie iest. Jest to maska. Prawda, że on nayczęściey okazuie
gorliwość swoią, przez swoie mowy częste i długie, przez swoie hałasy,
narzekania, i obłudne ułożenia: lecz to tylko czyni dla tego, żeby
lepiey oszukał, i ułudził oczy. Jest nawet człowiek taki zdradliwy,
ponieważ we wszystkich swoich czynnościach pod pokrywką dobra
publicznego nic więcey nie upatruje, iak własnego interessu.
P. Możnaż interessa Oyczyzny takiemu powierzyć człowiekowi?
0. Boże uchoway od tego. Zdać bowiem na takiego człowieka interessa
Narodu, byłoby to chcieć mieszać bez przestanku Naród; byłoby to stać
się ofiarą iego dumy i wyniosłości, która w nim iest występna; bo kto
oszukuje, ten zdradza. A byłożby to rzeczą sprawiedliwą powierzać
interessa naywaźnieysze, iakie są Oyczyzny, zdraycy?
P, Jak należy postępować (ze) zdrayca, Oyczyzny?
O. Jeżeli zdrada miedzy prywatnemi osobami iest naganna, i kary godna,
tym bardziey powinien być karany ten, który zdradza publiczność. Zatem,
ieżeli iest powszechnie uznany za zdraycę interesów narodowych, ieżeli
iest przekonany, ze utrzymywał korrespondencye niegodziwe z
nieprzyjaciółmi Narodu; należy mu bez zwlekania długo processu sądowego
łeb uciąć. To iest prawidło powszechne, innego nie ma środku. Względy i
politowanie w tey mierze byłoby niegodziwe. Ponieważ całość Oyczyzny,
powinna być naypierwszym prawem.
P. Prawo możeż uwolnić winnego?
O. Prawo powinno byc tak surowe, iak natura, która zawsze karze tych,
którzy ią obrażaią. Trzeba iednak dobrze pierwey uważać, i zgłębiać stan
rzeczy, żeby nie zgubić niewinnego.
P. Ponieważ żyiemy w społeczności, powiedz mi, iak się ona dzieli?
O. Społeczność zawiera w sobie dwojakiego gatunku ludzi, iednych, którzy
się bawią rożnemi rzemiosłami, a drugich którzy się iakieykolwiek
trzymaią professyi. Ale powszechnie mówiąc, dzielą społeczność na trzy
klassy ludzi, to iest: Szlachtę, Mieszczan, i Rolników.
P. Co iest szlachcic?
O. Szlachcic iest to osoba, którey naywyższa zwierzchność nadała ten
tytuł w nadgrodę zasług dla społeczności czynionych, w nadgrodę talentow
i cnót.
P. Co rozumiesz przez Mieszczanina?
O. Przez Mieszczan rozumiejmy tych, którzy mieszkaią w miastach, którzy
przez przemysł i pracę staią się bardzo potrzebnemi i pożytecznemi
kraiowi.
P. A Rolnicy co to są?
O. Rolnicy, czyli wieśniacy uprawiają rolę, zażyźniaią ią, bez czego
rodzilaby same tylko krzaki i chwasty. Oni to bronią Państw, żywią i
odziewaią wszystkich innych mieszkańców. A tak są żrzódłem wszystkiego
dobra i szczęśliwości i stanowią potęgę każdego kraju.
P. Więc te dwie klassy ludzi zdaią się być pożytecznieyszemi dla narodu?
O. Nie tylko oni zdaią się być pożytecznemi, ale w rzeczy samey są.
Ponieważ bez rolników którzy dostarczaią rzeczy do potrzeb, i do wygód
służących; bez Mieszczan, którzy ie zamieniaią i przerabiają; Szlachcic
z całym swoim złotem i srebrem utrzymaćby się nie mógł. Te bowiem metale
są tylko znakami bogactw, nie zaś rzeczywistymi bogactwami. A stąd
wynika konieczna potrzeba pierwszym, ich zachęcania, i niegardzenia
niemi; słodzenia trudów, pomagania w pracach drugim, oświadczania im
naywiększego uszanowania, i wdzięczności, uważania ich iak przyiacioł i
braci, i zapatrywania się na nich, iak na żrzódło i zasadę szczęśliwości
Państw.
P. Szlachcic więc nie powinien pogardzać żadnym człowiekiem z tych z
dwóch klass?
O. Nie powinien, i byłby ten wart nagany, któżby się na to odważył. Ten
postępek okazałby w nim niedostatek oświecenia, niedostatek moralności i
polityki, czegoby się wstydzić trzeba. Lecz nieszczęściem wielka moc
leszcze zostaie przesądów bez upodlenia. Chcemy być Szlachtą dla tego
iedynie, żebyśmy mieli prawo pogardzenia temi, którym nie dozwolono tego
tytułu, nieuważaiąc, ze naypospolitszy człowiek może mieć tyle i więcey
wspaniałości i szlachetności duszy swoiey, iak ten, który posiada
wszystkie tytuły. Bo być szlachetnym nic innego nie iest, tylko być
przyozdobionym wielkiemi talentami i wspaniałemi cnotami. Lecz ciemności
nikną za zbliżeniem się światła.
P. Co rozumiesz przez przesąd?
O. Przesąd iest to sąd, czyli zdanie, które daie się o rzeczy bez iey
dokładnego roztrząśnienia.
P. Obiaśniey to lepiey?
O. Mówię że ludzie zwykli sądzić, a nawet decydować o rzeczach bez
zastanowienia się wprzód nad niemi. Zkąd pochodzi, że się mylą zawsze
sądząc o rzeczach z powierzchności, a nie zgłębiaią ich należycie.
Jednak łatwo im będzie wyniść z błędu, byleby tylko gnuśni, chcieli
sobie zadać trudność sączenia o rzeczach podług ich pożyteczności
rzeczywistej i stałey, nie zaś podług blasku przemiiaiącego i
momentalnego, który łudzi z początku, ale nie jest trwały. Otóż to jest
co trafnie dowodzi, że potrzeba zastanawiać się, namyślać, reflektować
się bez czego wszystko idzie opacznie. — I tak przesąd iest skutkiem
niewiadomości albo też namiętności.
P. Nakoniec, powiedzże mi, iakie są
własnosci prawdziwego Patryoty?
O. Własności, które szczególniey powinny rozróżniać prawdziwego Patryotę
są następuiące: otworzystość, moc duszy, czyli odwaga, stateczność,
stałość, czynność, i przywiązanie do dobra publicznego.
P. Któreż są im przeciwne?
O. Oto podłość, małe serce, czyli trwożliwość, niestatetczność,
nikczemność, nieczynność, nieczułość na dobro publiczne.
P. Któreż są cnoty cechowe prawdziwego Patryoty?
O. Sprawiedliwość, która iest podporą świata i matką wszystkich cnót.
Przetrwanie w dobrym. Nienawiść cnotliwa, i ustawiczna zdrayców, i tych
wszystkich, którzy są nieprzyiaciółmi Oyczyzny.
P. Powiedz też mi ieszcze, co czynić trzeba żeby być szacowanym, od
swoich współ-ziomków?
O. Trzeba im okazać talenta i cnoty.
P. A żeby być od nich kochanym?
V. Trzeba im dobrze czynić. I na tym zasadza się szczęśliwość publiczna,
i partykularna; ludzi i Państw.
DO
DZIECI NARODOWYCH.
O wy naypięknieysza nadzieio waszych rodziców, kochane
dzieci Oyczyzny; wy, których los przeznacza do służenia iey, i
bronienia, a w któych ręku ma ona wkrótce złożyć całe swoie zaufanie,
zdaiąc na was skład nayszacownieyszych interessów swoich. Myślcie, że
nie możecie godnie dopełnić dzieła tak szanownego, tylko nabywaiąc
umiejętności pożytecznych i oświecenia, bez czego niepodobna by wam było
rzeczą służyć iey pożytecznie i wiernie. Mieycie za rzecz pewną, że
nieświadomość, iest początkiem wszystkich błędów, które się rozszerzyły
na świecie, i że ona iest nieprzyiaciółką naystrasznieyszą, która się
sprzeciwia szczęśliwości ludzkiey.
Staraycie się dystyngwować przez
skłonności chwalebne i sentymenta wspaniałe. Pamiętaycie, że Szlachectwo
niczym iest, ieżeli nie iest połączone z talentami i cnotami; że być
Szlachicem, iest to mieć tyle na siebie względu, iżby się nie pozwolił
żadną rzeczą upadlać; iest to okazać, i żeście nabyli przez wasze cnoty
i zasługi, prawa do odbierania od równych sobie poszanowania. Że być
Szlachcicem iest to myśleć szlachetnie. Że mieć przywileie i prorogatywy
nie iest to mieć moc gwałcenia bezkarnie prawideł sprawiedliwości,
pogardzania prawami, uciemiężania nieszczęśliwych, ale iest to starać
się, ażeby kwitneły prawa słuszności, iest to cieszyć się z
niepodległości, nie podlegaiąc nikomu prócz praw; iest to bronić
Oyczyzny, utrzymywać ią przy swoich prawach, opiekować się iey
wolnością. Słowem, być Szlachcicem, iest to mieć honor, to iest, iest to
zasługiwać na szacunek swoich współ-ziomków, i bać się bardziey niż
śmierci samey utracenia tego uczucia, którego nic nadgrodzić nie
potrafi.
Nie zapominaycie nigdy, że bez
obyczaiów, bez mądrości, bez cnoty nie można być dobrym Obywatelem. Nie,
nikt nim nie iest. Bez obyczaiów człowiek traci swoią godność. O iakaż
to godność człowieka! Bez mądrości dawałby tylko rady szkodliwe
swoim współ-obywatelom, i swoiey Oyczyźnie. Bez cnoty ubliża im usługi
swoiey, i staie się ich nieprzyjacielem. Nie zapominaycie nigdy, że nie
dosyć iest być wolnym, żeby być szczęśliwym, lecz że niepotrzeba nigdy
na złe używać swoiey wolności, nie pozwalać iey zamieniać się w
rozpustę, ani iey używać na dopełnienie niesprawiedliwości.
Nie zapominaycie nigdy, że nie dosyć
iest być wolnym, żeby zachować swoią wolność, ale się potrzeba poznać na
iey szacunku, i uważaiąc ią, iak iedną z naywiększych dóbr, nie
poświęcać iey podłemu interessowi, i brzydkiey chęci miania pieniędzy,
która nad wszystkie inne sposobnieysza iest do upodlenia duszy,
zmnieyszenia serca, i zaprowadzenia człowieka w niewolę. Pamiętaycie, że
wolność nie może być bronioną, tylko przez dusze szlachetne, uczciwe, i
wspaniałe, i że ona długo utrzymywać się nie może, kiedy się tylko
wspiera, na duszach przedaynych, albo na ludziach zepsutych.
Pamiętaycie nakoniec nie odłączać w
żadnym momencie życia waszego, interessów waszych, od wielkiego interesu
Oyezyzny. Ponieważ to, co macie, od niey macie, przeto wszystko iey
winniście. Tak przepędzając chwalebny bieg życia Obywatela, staniecie
się godnemi noszenia na sobie tak wielkiego tytułu, i naypieknieyszego
iakim tylko człowiek może być ozdobionym.
Naybardziey zaś w sentymentach
uczciwych i wspaniałych, które Edukacya cnotliwa i prawdomowcze
zaszczepić potrafi w sercach waszych, znaydziecie pobutki naywyższe
szczerego i stałego do Oyczyzny waszey przywiązania. Ta Edukacya was
nauczy, że żeby być szanowanym, trzeba umieć szanować siebie samego. Ona
was nauczy, że ktokolwiek upadla siebie samego, i za nic poczytuje
szacunek innych, musi być bardzo nikczemnym, i bardzo złym, i z takiego
to stanu wynika podłość, rozpusta, uleganie haniebne, zdrada nawet, i
mnóstwo spraw nayniegodziwszych.
Ona wam okaże, że ci, którzy nie
staraią sią o dobre imię, ani o wziętość u ludzi, nic nie czynią dla iey
nabycia i maią
tylko wyobrażenia fałszywe moralności i cnoty prawdziwey. Ona was
nauczy, że nie można domagać się szacunku od swoich współ-ziomków za
przymioty ladaiskie, lub tytuły mniemane, lecz że szacunek siebie samego
powinien się zasadzać na talentach, cnotach i dobroczynności.
Ona was nauczy, że honor iest iedną
naymocnieyszą sprężyną natury ludzkiey; że ten honor iako i cnota zawisł
iedynie od samey użyteczności, i że on tylko iest iakimś cieniem, ieżeli
nie ma inney zasady, tylko same przesądy, umowy nierozsądne i upodobania
mody. Że człowiek kochaiący swóy honor, nie może być rozróżnionym od
człowieka poczciwego, pożytecznego i który stara się o szczęśliwość
swoich współ-ziomków.
Że zemsta również iako i okrucieństwo
iest znakiem duszy podłey, dzikiey, czyniący hańbę i zakał naturze
ludzkiey, i że ona nie iest godna serca wyższego, tchnącego ludzkością i
wartego szacunku. Że człowiek kochaiący swóy honor, człowiek
sprawiedliwy, czuły i ludzki posiada przymioty prawdziwie godne szacunku
społeczności. Ona was nauczy, że dawać pomoc nędznym, iest to być
pożytecznym swoim współ-ziomków, iest służyć swoiey Oyczyznie.
Że kochać ludzi, im służyć, iest to
kochać i służyć Bogu, i że trudno iest inaczey go kochać i iemu służyć.
— Do niey to należy zaszczepiać w waszych sercach prawa i powinności
Obywatela, to iest człowieka wolnego, który staie się nikczemnym skoro
ie opuszcza, lub zaniedbuie. Ona was nauczy, że niewolno iest
człowiekowi zostającemu w społeczności, być oboiętnym na nieszczęścia
które im dolegaią. Że ten, który nie iest czule przeięty
niesprawiedliwością i występkiem, iest złym człowiekiem, a gorszym
ieszcze Obywatelem, który nie zna swych prawdziwych interessów.
Że ten, który dozwala złego, któremuby
mógł przeszkodzić, staie się uczestnikiem występku, i że ten, który
opuszcza sprawę swey Oyczyzny i swoich cnotliwych współ-ziomków, iest
nikczemnym, iest zdraycą. — Ona was nakoniec i tego nauczy, że
trzeba dać wolność waszym poddanym, wolność do którey im natura słuszne
dała prawo: a ten postępek tak wielki i tak wspaniały uczyni ich
czynnieyszemi, pracowitszemi, i przemyślnieyszemi. Oyczyzna dla nich
stanie się milsza, i będą błogosławić Panów, w których będą upatrywać
początek swoiei stałey szczęśliwości, a tak powiększy się moc, odwaga i
cnota całego Narodu maiącego w ręku interes Oyczyzny, który będzie
bronił iey wielkości, i szczęśliwości i chwały.
Tak wolność, którą się będą cieszyć,
ożywi całą ich czynność, i otworzy obszerne pole przemysłowi. A tak
cieszyć się będzie wszystkim tym, czego tylko wam prawo sądzić pozwala;
kiedy przy umieiętnościach i talentach pożytecznych, będziecie starać
się o uszczęśliwienie wasze, przez uszczęśliwienie innych, będziecie
mogli sprawiedliwie domagać się od nich szacunku, miłości, i żyć z tą
pociechą, że iesteście Obywatelami szanownemi waszey Oyczyznie.
Doskonal się więc ukochana i świetna
Młodzi, doskonal się w mądrości, czyń się godną zalety z szczerości i
czystości twoich obyczaiow, niech się dusza twoia czuła zapali miłością
cnoty, która iest potrzebna do uszczęśliwienia ciebie samey, i twoiey
Oyczyzny. Naucz się być sprawiedliwa, ludzka, wierna w wykonywaniu
twoich powinności. Nadstawiay ucha na rady słuszności, dobroczynności,
czynności i pracy. Bóy się próżnowania, kóreby się dla ciebie stać mogło
zrzródlem przewrotności. Odday (bo nie mogę tego nie powtórzyć) odday
wolność sobie podobnym istotom, którąś im powinna, a bez którey dary
natury stałyby się kiedyżkolwiek szkodliwemi i dla nich samych i dla
ciebie. Wyrzecz się prawa posiadania niewolników, rozkuy kaydany, które
ich hańbią: tym sposobem iednaiąc im szczęście, uczynisz ich sobie
przyiaciółmi, którzy będą powiększać massę twoiey szczęśliwości, a
będziesz kosztować długiey chwały z tego, żeś uczyniła drugich
szczęśliwemi, będziesz kochana od pokolenia teraz żyiącego, iako tez
błogosławiona od pokolenia przyszłego.
___________
M O D L I T W A.
ISTOTO naywyższa, naymędrsza, i wszystko zachowująca! Tyś człowieka
wolnym utworzyła dla tego, aby był szczęśliwym. Lecz człowiek
niewdzięczny w obłąkaniu swoim, poważył się na wydarcie iey, sobie
podobnemu człowiekowi, który nawet sam wolał obrać niewolą, żeby
przepędzał życie w gnuśności i nędzy, i żeby uczynił zupełnie
nieszczęśliwym. O iakże są nędzne te stworzenia podłe, które pozbawiwszy
się słodkiego uczucia znania się na szacunku swoim, pogardzaią swoią
godnością. — Nie dopuszczay Wielki BOŻE, aż by było upodlone dzieło
nayszacownieysze rąk twoich, i żeby stworzenia twoie stać się kiedy
miały pośmiewiskiem dumnego samowładzcy.
Niech przestaną być sromotą i
pohańbieniem natury, przez odstąpienie od praw swoich, tych praw, które
są istotne stworzeniom rozumem obdarzonym, którym ty nam z dobroci
twoiey raczyłeś udzielić cząstkę Boskiej twoiey mądrości. Obrońco rodu
ludzkiego, który obeymuiesz świat cały przytomnością twoią! użycz
nam łaski i mocy do ustrzeżenia się sideł, i oddalenia zasadzek
nieprzyjaciół naszych, którzy oraz są i twoiemi nieprzyiaciółmi,
ponieważ oni na to bez przestanku czuwają, ażeby los nasz zależał od ich
widzi mi się, nie zaś od twoiey naywyższey i wieczney woli.
A ponieważ podobało sie tobie, żebyśmy
byli zrodzeni w małym kąciku tego obszernego świata, którym Ty naywyższą
Twoią rządzisz mądrością, i który musi być miłym w oczach Twoich,
ponieważ nosi na sobie wyrażenie tey Boskiey wolności, którey tak
łaskawie człowiekowi użyczyć chciałeś, raczże zachować w całości ten
kray, który my nazywamy Oyczyzną naszą, bo on zostawiony nam iest od
naszych Oyców. — Racz także czuwać nad całością KRÓLA naszego, nad
szczęśliwością wszystkich współ-ziomków naszych i mieszkańców. Nakoniec
racz być przytomnym obradom cnotliwych naszych Reprezentantów. A tak my
będziemy wychwalali i błogosławili wielkie Imię Twoie na wieki.
_________________
|
| z
pełnym poszanowaniem i respektem dla autorów, wydawców i praw
autorskich, w dzisiejszych czasach powszechnego przemilczania i fałszowania
historii i faktów historycznych, uważamy za szczególnie ważną
powinność i obowiązek rozpowszechniania informacji, celem
edukacji i uświadamiania, oraz bezpardonowej walki z owymi
przemilczeniami i fałszami. |
|
wersje internetową
przygotowała, opracowała i fotografiami opatrzyła Polonica.net
Polski Związek
Patriotyczny
Katolicko-Narodowy Ruch Oporu
kontrjudaizacji i kontrdepolonizacji
O.R.K.A.N.
|