| Masoneria - czyżby papierowy tygrys?
Arnaud de Lassus
|
|
|
WSTĘP W artykule "Masoneria, republika lóż", L'Express z 1 lipca 1983 r. podkreślił rolę masonów w rządzie Mauroy'a: „Nigdy, od roku 1958, nie było ich aż tylu w ośrodku władzy: siedmiu ministrów, czterdziestu ośmiu deputowanych, trzynastu senatorów - socjaliści i zarazem masoni. Z przekonania republikanie, sytuujący się w większości na lewicy, ci „bracia" od 10 maja 1981 roku zajmują kluczowe stanowiska". W pięć lat później ten sam ton rozbrzmiewa w artykule L 'Ex-press'u z 1 października 1988 r., zatytułowanym: "Masoni-zwycięski powrót": „Jeszcze trochę, a myślelibyśmy, ze wracamy do czasów Trzeciej Republiki, kiedy to masoni tak dalece identyfikowali się z państwem, że tworzyli jego kręgosłup. (...) Doliczamy się nie mniej niż kilkunastu ministrów i setki parlamentarzystów „inicjowanych''. W międzyczasie zginął w wypadku samochodowym były wielki mistrz Wielkiego Wschodu,1 Michel Baroin. Przypominając jego przynależność do masonerii, dziennik Le Monde z 7 lutego 1987 r. przedstawił go jako „bojownika Republiki, biznesmena i ministra bez teki, mającego duży wpływ na rządy tak lewicowe, jak i prawicowe". „Bracia" zajmujący kluczowe stanowiska, masoni identyfikujący się z państwem, mason-minister mający duży wpływ... stajemy tu wobec pewnego mechanizmu w polityce, z istnienia którego powinniśmy koniecznie zdawać sobie sprawę. 1 Wielki Wschód jest główną organizacją masońską we Francji, patrz str. 39.
Wymieńmy kilka innych wydarzeń z ostatnich lat, odsłaniających polityczną rolę masonerii: Sierpień 1981 - W artykule „Wielki Wschód Francji a lewica", dziennik Le Monde z 13 sierpnia 1981 r. stwierdził, że partia socjalistyczna była „głęboko przeniknięta duchem masońskim". Jak się dokonuje te przenikanie? Le Monde wyjaśnił, że wynika ono „z oddziaływania intelektualnego i moralnego, które uformowało mentalność aż do tego stopnia podatną na osmozę, iż nie umielibyśmy dziś powiedzieć dokładnie, kto komu udzielił władzy: partia socjalistyczna Wielkiemu Wschodowi Francji, czy przeciwnie". 1981-1984 - Pamiętamy skandal, który wybuchł we Włoszech w roku 1981, kiedy ujawnione zostały pewne sprawki loży masońskiej „Propaganda Due" (P2). Luty 1985 - Dwaj masoni, Max Theret i Jean-Pierre Bloch otrzymują stanowiska dyrektorów paryskich pism codziennych: Le Matin i France-Soir 4. Luty 1985 - Dekretem z 24 lutego 1985 roku mason Henri Caillavet, były senator z ramienia radykałów departamentu Lot-et-Garonne otrzymuje nominację na prezesa komisji d/s jawności i pluralizmu prasy 5. Marzec 1986 - Nazajutrz po wyborach do ciał ustawodawczych, w których triumfowały RPR i UDF, loże masońskie B'nai B'rith (ekskluzywnie żydowskie)6 ogłosiły w dzienniku Le Monde z 26 marca 1986 r. komunikat, przypominający partiom nowej większości „zobowiązania podjęte na forum B'nai B'rith (...) nie łączenia się w żadnym wypadku z partią Front national". Zobowiązania dotrzymano, a to umożliwiło powrót lewicowej większości w Zgromadzeniu Narodowym w dwa lata później. Październik 1988 - L'Express w cytowanym już artykule (z 7 października 1988 r.) stwierdza, że spośród dwudziestu czterech współpracowników mera Paryża ośmiu jest inicjowanych. 1990 - Czynniki kierownicze Wielkiego Wschodu Francji biorą czynny udział w reaktywowaniu lóż w Czechosłowacji, Rumunii i na Węgrzech 7. Marzec 1990 - Wielki mistrz masonerii włoskiej, di Bernardo, ujawnia w La Stampa z 23 marca 1990 r., że przezydent Stanów Zjednoczonych, George Bush, jest przewodniczącym loży 33 stopnia masonerii amerykańskiej i nosi tytuł „Potężnego Suwerennego Wielkiego Komandora"8. 1990-1991 - Inwazja na Kuwejt i wojna w Zatoce Perskiej. Artykuł w Lectures francaises9 opisuje sytuację masonerii w Iraku i w państwach muzułmańskich, które wydały wojnę temu krajowi u boku Stanów Zjednoczonych: działalność masonów zakazana jest w Iraku od czasów rewolucji baasistowskiej w 1958 roku, podobnie w Syrii; nastąpiło natomiast zaszczepienie masonerii w Kuwejcie i w Arabii Saudyjskiej poprzez loże zależne od Wielkiej Loży Anglii, Wielkiej Loży Szkocji lub Wielkiej Loży Rhode Island (Stany Zjednoczone); w pełnym zaś rozkwicie jest masoneria w Egipcie i w Turcji, również w powiązaniu z Wielkimi Lożami anglosaskimi. „Rozumie się, że lobby masońskie silnie zaważyło na wypadkach, działając w tym samym kierunku, co lobby syjonistyczne i naftowe"10.
Marzec 1991 - Wielki mistrz Wielkiego Wschodu Włoch w czasie konferencji prasowej z okazji konwentu tej obediencji w taki sposób określa zamierzenia masonerii w Europie Wschodniej: „Wciągu dwóch lat „światło masonerii" oświeci wszystkie kraje Wschodu i Kościół myli się, jeśli sądzi, że może tam wskrzesić na nowo dogmatyczną wiarę"11. Czerwiec 1991 - National Hebdo z 13 czerwca 1991 roku stwierdza obecność ośmiu masonów we francuskim gabinecie Edith Cresson: Roland Dumas, Jean Poperen, Jack Lang, Jacąues Mellick, Andre Laignel, Alain Vivien, Jean-Yves Le Drian, Laurent Catha-la..., do których należałoby dołączyć Pierre'a Joxe'a. Te fakty mówiące o współczesnej masonerii potwierdzają zasadność deklaracji, jaką w roku 1979 złożył były wielki mistrz Wielkiego Wschodu, Michel Baroin: „Godzina masonerii wybiła. Mamy w naszych lożach wszystko, czego potrzeba: ludzi i metody"12. 3 Deklaracja nadana w programie stacji radiowej France-Inter 18 września 1984 r. o godz. 8.15. Laurent Fabius był premierem Francji od 1984 do 1986 r. 4 Present z 14 lutego 1985 r., artykuł „Du Matin a France-Soir, le soleil du Grand-Orient". 5 Por. periodyk Valeurs Actuelles z 25 lutego 1985 r. 6 Na temat masońskiego charakteru zakonu B'nai B'rith zobacz tekst, jaki ukazał się w Tribune juive nr 997 z roku 1986: „New-York, 13 października 1843 roku. W kawiarni Sinsberner odbywa się tajemnicze zebranie dwunastu Żydów, emigrantów z Niemiec. Zamierzają oni utworzyć obediencję masońską przeznaczoną wyłącznie dla Żydów. (...) Można przypuszczać, że dwunastu założycieli! B'nai B'rith było już masonami należącymi do lóż amerykańskich, gdyż wybrali oni ryt będący mieszaniną rytu York i rytu amerykańskiego Old Fellows". 7 Zobacz Lettre politiąue nr 233 Jacques'a Ploncarda d' Assac i Lectures francaises, maj 1991 roku. 8 Zobacz artykuł Jacques'a Ploncarda d' Assac wPresent z 7 marca 1991 roku. 9 Lectures francaises z marca 1991 roku, artykuł „La franc-maconnerie dans le Golfe persiąue" („Masoneria w Zatoce Perskiej"). 10 Tamże. 11 Zobacz Present z 28 sierpnia 1991 r. i Chiesa Viva z lipca/sierpnia 1991 r. 12 Humanisme pismo Wielkiego Wschodu Francji, wrzesień 1979 r.; cytowane przez Lectures francaises, maj 1980 r.
MASONERIA, OSTOJA CIĄGŁOŚCI PEWNEJ POLITYKI Przyjrzyjmy się faktom. Polityka religijna i szkolna państwa francuskiego od 160 lat, polityka rodzinna od 100 lat, polityka wobec życia od 30 lat, polityka imigracyjna od 25 lat dają obraz ciągłości pewnego modelu, mimo wielorakiego zmieniania się rządów i obsady ministerstw... oczywiście, gdy się ocenia rzeczy z dłuższej perspektywy. Otóż wszelka ciągła działalność o dłuższym istnieniu zakłada organizującą wolę oraz instytucję, która utrzymuje tę wolę i zapewnia jej skuteczność. Czyja to wola i jaka instytucja w danym przypadku? Nasza, mówią masoni, twierdzą też, że od dwóch stuleci zapewniają „ciągłość republikańską", to znaczy wierność dziedzictwu 1789 roku. Trudno byłoby w tej kwestii nie przyznać im racji. Dwa przykłady z ostatnich czasów ilustrują działalność masońską na rzecz ciągłości republikańskiej. Na miesiąc przed wyborami (do ciał ustawodawczych w 1978 roku), wyjaśnia Daniele Molho w artykule zamieszczonym w dzienniku Point, jak myślicie, gdzie ludzie z partii większościowych i z opozycji mogliby ze sobą rozmawiać bez okładania się nawzajem pięściami? Gdzieżby, jak nie w lożach! Jak myślicie, gdzie wysocy urzędnicy zaczęli dyskretnie przygotowywać ciągłość republikańską na wypadek, gdyby lewica zdobyła przewagę? A gdzieżby, jak nie w loży wysokich funkcjonariuszy (150 członków)"13. Wykazaliśmy obecność masonerii w dzisiejszej polityce i jej role, jako czynnika ciągłości określonej polityki francuskiej. Te zjawiska usprawiedliwiają zainteresowanie problemem masonerii i podjecie starania, aby na jej temat zdobyć pewne minimum wiadomości. 13 Le Point z 11 września 1976 r., artykuł „Francs-macons, les amities discretes de l'Elysee" („Masoni, dyskretna przyjaźń z Pałacem Elizejskim"). O ugrupowaniach masońskich zwanych bractwami (fraternelles) patrz str. 86.
Uważa ona, że powinna ukrywać wszystko, co jej dotyczy, nie tylko przed niewtajemniczonymi (profanami), ale i przed ogromną większością swych członków. Tylko niewielu wtajemniczonych zna jej prawdziwe tajemnice. Jej adepci pracują wspólnie więcej lub mniej świadomie dla celu, którego nie znają, kierowani przez niewidzialnych przełożonych, których istnienia często nie podejrzewają.
Nigdy nie wypowiada tego, co chce, w sposób wyraźny i robi to celowo. Używa symboli. Adeptom tłumaczy się, że stopniowo należy odkrywać ich ukryte znaczenie i tak podprowadza się ich, krok po kroku, do celów bardzo odmiennych od tych, jakie ukazywano im na początku.
Przypomnijmy sobie, że masoneria istnieje od stuleci i jest powszechna; jak zobaczymy, dzieło, jakiego zamierza dokonać, jest bardzo rozległe i każde odgałęzienie masońskie odgrywa w nim sobie właściwą rolę, rolę zmieniającą się zależnie od krajów, epok i okoliczności; tak więc, jeśli pytamy wielu masonów o definicję masonerii, mogą oni w dobrej wierze dać nam definicje bardzo różne.
Leon de Poncins wskazuje następnie, jakich sposobów używać, aby poznać prawdę na temat masonerii. Należy wiec: Studiować dokumenty nasońskie i porównywać, co masoneria mówi w nich o sobie, z tym, co mówi historia. Niektóre z tych dokumentów nie mają charakteru dokumentów tajnych1. Inne, chociaż tajne, po pewnym czasie stają się wreszcie znane wnikliwym badaczom. Studiować wypowiedzi byłych masonów, takich jak G. Herve, Copin-Albancelli, Marques-Riviere i inni. Istotnie, zdarzało się po wielekroć, że masoni przekonując się, iż zostali oszukani, decydowali się, zgodnie z sumieniem, na wystąpienie z tego stowarzyszenia i wyjawienie jego tajemnic. Zapoznać się z dokumentami masońskimi o kluczowym znaczeniu, jakie wpadły w ręce niektórych rządów i zostały podane do publicznej wiadomości.
a) W 1785 roku, Lanz, członek masońskiej sekty „Illuminatów bawarskich", który przenosił tajne dokumenty, został rażony piorunem w Ratyzbonie. Zabierając ciało policja znalazła przy nim papiery tak kompromitujące, że rząd bawarski interweniował natychmiast. Przeprowadzono owocną rewizję w papierach sekty i sprawa zakończyła się słynnym procesem. Przewodniczącemu illuminatów Weisshaupfowi udało się umknąć. Wszystkie przechwycone dokumenty długo były dostępne do wglądu w archiwach monachijskich. Zostały również przesłane wszystkim rządom europejskim, które nie wzięły ich zresztą pod uwagę. b) W 1919 roku, po upadku Beli Kuna, przywódcy rewolucji bolszewickiej na Węgrzech, rząd przejął archiwa lóż budapeszteńskich. Ponieważ rola, jaką masoni odegrali w czasie rewolucji, była znacząca, wszystkie loże węgierskie zostały zamknięte, a masoneria zakazana.
Przekonać się o rewolucyjnej robocie, jakiej dokonała masoneria w świecie od roku
1717 2.
DEFINICJA MASONERII I JEJ POCZĄTKI
Słownik Le Robert słowo „masoneria" definiuje w sposób następujący:
Ta definicja, chociaż niekompletna, podkreśla cztery ważne cechy masonerii: Zanim przeprowadzimy dalszą analizę, zbadajmy jej początki i dzieje w ogólnym zarysie, tak jak ją przedstawiają jej właśni historycy.
O tym połączeniu tak mówi rabin Toaff:
Ową tajną doktrynę czyli gnozę wyznaje wyłącznie masoneria wyższych
'stopni3.
Wyjaśnienie historyczne podane przez księdza Barbier Wyjaśnienie zaczyna się wykładem na temat angielskiego cechu budowniczych, który w XVI wieku przyjął nazwę „Bractwa wolnych mularzy". Stracił on na znaczeniu w wieku XVII i aby przetrwać, przyjął na członków ludzi nie związanych z budownictwem; stąd jego nowa nazwa „Bractwo mularzy wolnych i przybranych". Wyjaśnienie historyczne podane przez księdza Barbier brzmi dalej, jak następuje: Nazwa różokrzyżowców wywodziła się z emblematu przyjętego przez związek: róża na tle krzyża, symbolizująca w sposób filozoficzny połączenie wiedzy i wiary, a na sposób gnostycki: zbawienie nie przez wiarę, a przez wiedzę.
Otóż 24 czerwca 1717 roku różokrzyżowcy: Jean Theophil Desaguliers, przyrodnik i pastor kalwiński, oraz Jacąues Anderson, pastor protestancki, „w obecności - jak mówi protokół zebrania - braci Georges'a Payne'a, King'a Calvert'a, Luniden'a, Elliot'a i wielu innych" zwołali do oberży du Pommier (Pod jabłonią), mieszczącej się przy Charles Street obok rynku Covent-Garden w Londynie, wszystkich członków czterech lóż wolnych mularzy, jakie były wtedy czynne w Londynie. To zebranie miało na celu dokonanie połączenia „Bractwa mularzy wolnych i przybranych'' ze „Stowarzyszeniem alchemików różokrzyżowców", by umożliwić różokrzyżowcom ukrycie swych alchemicznych badań i swych idei gnostyckich pod płaszczykiem szanowanego Bractwa, a mularzom wolnym i przybranym udostępnić korzyści, jakie mogli im zapewnić jedynie bogaci i wpływowi adepci różokrzyżowców. Zgromadzenie zgodziło się jednogłośnie na to połączenie. I tak narodziła się masoneria. „Związek alchemików różokrzyżowców", „Bractwo wolnych mularzy" i „Bractwo mularzy wolnych i przybranych" zniknęły na zawsze, a powstała masoneria, ognisko czystej gnozy, gotowa stawić czoła Kościołowi rzymskiemu, ognisku gnozy fałszywej7 i skażonej8. Zgrupowanie tych czterech lóż londyńskich, zebranych w oberży du Pommier, przyjęło nazwę „Wielkiej Loży Anglii". W 1723 roku Anderson zredagował i po uzyskaniu akceptacji wydał Livre des constitutions des macons libres et acceptes (Księga konstytucji mularzy wolnych i przybranych). Ta dawna nazwa została utrzymana, by uniknąć wszelkich podejrzeń co do prawdziwych celów rodzącej się masonerii. Lecz tajnym celem nowego stowarzyszenia było podjęcie dzieła dawnych gnostyków i templariuszy, to jest zastąpienie zsemityzowanego i zdegenerowanego chrystianizmu Zachodu, chrystianizmem ezoterycznym, gnostyckim, z jakim zapoznali się ich przywódcy studiując święte księgi Wschodu i stowarzyszając się z kilkoma tajnymi związkami tamtejszych krajów. Celem, do którego się przyznawali, było propagowanie liberalizmu na całym świecie. By zapobiec wszelkim podejrzeniom, że nowe wolnomularstwo jest czymś innym, niż kontynuacją „bractwa mularzy wolnych i przybranych", zachowano wszystkie nazwy, ceremonie oraz osobliwości od tego bractwa przejęte (...). Różokrzyżowcy, zakładając wolnomularstwo, do symboli związanych z budownictwem i architekturą, dodali również symbole alchemiczne i gnostyckie9.
Ów historyczny wykład księdza Barbier harmonizuje z tym, co wyjaśniają tacy autorzy, jak Marius Lepage i rabin Toaff. Mógłby on podlegać dyskusji wśród historyków co do punktów niezupełnie ustalonych, np. co do początków związku Róży i Krzyża. W sprawach istotnych odpowiada całkowicie temu, co wiemy o masonerii. Zapamiętajmy z niego: - połączenie dwóch stowarzyszeń (mularzy wolnych i przybranych oraz różokrzyżowców), które zapoczątkowało obecną masonerię; - podwójna tradycja i podwójna symbolika, które z tego połączenia wyniknęły; - podwójna ideologia: jedna głoszona publicznie: liberalizm, druga tajna: gnoza; - podwójny cel: jeden jawny: propagowanie liberalizmu; drugi tajny: zastąpienie katolicyzmu chrystianizmem gnostyckim.
Masoneria rodzi się w Anglii w 1717 roku, w chwili, kiedy zwycięstwo protestantyzmu nad katolicyzmem w tym kraju zdaje się być całkowicie zapewnione, zarówno jak odsunięcie dynastii Stuartów oraz objęcie władzy przez dynastię hanowerską, uznaną przez Francję w traktacie utrechtskim z 1713 roku. Wyniesiona została na orbitę głównie przez protestantów: Jean'a Theophil'a Desaguliers'a, James'a Andersona (wcześniej już wymienionych) oraz Ramsay'a10. Jej konstytucje (ogłoszone przez Andersona w 1723 roku) odzwierciedlają idee protestanckiego liberalizmu, a w szczególności: moralizm bez dogmatu i „religię co do której są zgodni wszyscy ludzie".11 Nie dziwi nas, że mason Albert Lantoine mógł określić instytucję masońską u jej początków jako „filię hugenockiego sklepiku"12 i że prałat Jouin, specjalista od badań nad masonerią mógł napisać: „Masoneria jest córką Reformacji"14.
„Gnoza - powiedział amerykański mason Albert Pikę15 - stanowi istotę i rdzeń masonerii"16. Ale ta doktryna nadal pozostaje tajna, podczas gdy liberalizm głoszony jest publicznie.
Wobec tego, że na płaszczyźnie idei i celów, do których dąży masoneria, przedstawia się ona od samego początku jako zakamuflowany gnostycyzm za fasadą liberalizmu, nie wolno nam popełnić zasadniczego błędu: widzieć tylko fasadę, a zapomnieć o tym, co się za nią kryje.
10 Awanturnik szkocki (1636-1743), urodzony i wychowany w rodzinie protestanckiej, żył kilka lat w otoczeniu biskupa Fenelona i pani Guyon, apostołki kwietyzmu. Odegrał ważną rolę w przeszczepianiu masonerii do Francji (zobacz Bernard Fay, La franc-mafonnerie et la revolution intellec-tuelle du XVIII siecle, rozdz. IV, paragraf VIII).
Masoneria zaszczepiona we Francji w 1721 roku (pierwsza loża w Dunkierce: „Amitie et fraternite" - „Przyjaźń i braterstwo"), rozwinęła się tu bardzo szybko. Po utworzeniu w 1772 roku Wielkiego Wschodu Francji skupiającego wszystkie loże francuskie, dotąd rozproszone, masoneria „weszła w okres pełnego rozwoju, tak, iż w 1789 roku liczyła nie mniej niż 700 lóż we Francji i w koloniach, nie licząc wielkiej ilości kapituł i aeropagów"1. Trzeba zwłaszcza podkreślić znaczenie rozwoju lóż masońskich w armii, która też z tego powodu nie wystąpiła w obronie monarchii. „W przededniu rewolucji - pisze historyk masoński Louis Blanc -
masoneria osiągnęła ogromny rozwój; rozpowszechniona w całej Europie, przedstawiała sobą obraz społeczności opartej na zasadach sprzecznych z zasadami ówczesnego społeczeństwa
cywilnego"2.
W istocie rzeczy były to przykazania Boże, czyli Dekalog. Jakież są zasady masońskie „sprzeczne z zasadami ówczesnego społeczeństwa"? Te, które później nazwano zasadami roku 89. „Zasady roku 89 - wyjaśnił wielki mistrz abaud-Lari-viere l sierpnia 1871 roku - były o wiele wcześniej uznawane w waszych świątyniach, zanim zostały proklamowane przez Zgromadzenie Konstytuanty, i opierając się na jej dziejach można stwierdzić, że masoneria była prawdziwą zwiastunką Rewolucji"3. Zasady roku 1789 zostały skodyfikowane, jak wiadomo, w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, względem której masoni bardzo słusznie roszczą sobie prawa
rodzicielskie4: Przejście od Ancien Regime'u do ustroju rewolucyjnego
z 89 roku zostało więc dokonane przez zastąpienie Dekalogu deklaracją praw człowieka; aby uwydatnić tę podmianę, ikonografia tamtych czasów przedstawia prawa człowieka wyryte na dwóch tablicach podobnie, jak przykazania Boże były wyryte na dwóch kamiennych tablicach na górze
Synaj7.
Masoneria przekazała rewolucji nie tylko swe idee, lecz także swoje metody i swoich ludzi. Zrozumiały jest entuzjazm masonów wzbudzany tym wyczynem, entuzjazm, którego przejawem jest następująca wypowiedź Najwyższej Rady Wielkiego Wschodu:
Od 1789 roku wszystkie siły napędowe we Francji wpadają w ręce masonów10. „Towarzystwo Jakobinów, które było głównym sprawcą rewolucji francuskiej, było, że tak powiem, tylko zewnętrznym przejawem loży masońskiej. To, czego dokonali jakobini w czasie nieśmiertelnych pięciu lat, od 1789 do 1794 roku, możemy i powinniśmy uczynić powtórnie, gdyby powróciło zagrożenie... "n. W tychże samych latach masoneria stała się niewidoczna. Oto, jak tłumaczy tę sprawę mason Renaudeau: Wyjaśnienie, jakie podaje mason Renaudeau, jest bez wątpienia niepełne. W gorącym okresie rewolucji usuwa się w cień intelektualna część masonerii, ta, której zadaniem jest właśnie przygotowywanie umysłów i urabianie opinii. Ale w piramidzie tajnych związków, jaką stanowi masoneria, z całą pewnością istnieją kręgi na wyższym poziomie, przygotowane już nie do urabiania umysłów, lecz do przewrotu i walki zbrojnej; i te kręgi nie znajdowały się oczywiście w stanie uśpienia w roku 1789! Mimochodem zwróćmy uwagę, iż rządy rewolucyjne, które następują po sobie w latach 1789-1798, były krwawe również dla masonów. „Trudno jest masonom zapomnieć, że rewolucja wytraciła więcej spośród nich, niż jakikolwiek inny rząd. Najpierw zgładziła arystokratów (...) Rewolucjoniści masoni byli następnie miażdżeni13 przez machinę, którą sami uruchomili (...)"14. 8 Histoire de France, tom XVI, str. 535; cytowane przez Jean'a Oussefa w Pour qu'Il regne^str. 205. Pomimo zapewnień niektórych historyków, Napoleon I nie był masonem. Był nim jego ojciec, również bracia, jego żona Józefina, prawie wszyscy jego marszałkowie. Stał się on naturalnie protektorem tego „zakonu" i dlatego w lożach nazywany był „najznamienitszym bratem". Wojskowe loże Wielkiej Armii rozpropagowały masonerię w wielu krajach Europy, gdzie powoływały do życia loże miejscowe. Józef Bonaparte był wtedy wielkim mistrzem Wielkiego Wschodu Francji, a jednym z wyższych jego funkcjonariuszy był Ludwik Bonaparte. Hieronim Bonaparte był wielkim mistrzem Wielkiego Wschodu Westfalii, Murat - wielkim mistrzem Wielkiego Wschodu Neapolu, Talleyrand, Fouche, Augereau, Kellerman byli
masonami15. Aktywna pod rządami Restauracji i Monarchii
Lipcowej 16 masoneria, mocno usadowiła się za czasów Drugiej Republiki (członkowie rządu tymczasowego w r. 1848 w większości byli
masonami)17
i utrzymała swoje pozycje pod rządami Drugiego Cesarstwa, a to tym bardziej, że Napoleon III należał do
karbonariuszy 18. Komuna Paryska, rewolucja masońska stłumiona przez masonów Po upadku Drugiego Cesarstwa i po zawarciu rozejmu miedzy Francją a Niemcami, kończącego wojnę 1870 roku, nastąpił epizod Komuny Paryskiej. Rząd rewolucyjny, który utworzył się w Paryżu po wybuchu powstania w marcu 1871 roku, i podległa mu Komuna zostały zmiażdżone przez armie pod rozkazami rządu jedności narodowej, którego przywódcą był Thiers. Masoneria odegrała rozstrzygającą role w wybuchu Komuny, co też natychmiast zostało powitane jako triumf masonerii: Co ciekawe, zauważmy, że Thiers, odpowiedzialny w pierwszym rzędzie za krwawe stłumienie Komuny, a dokonano go kosztem 25 tysięcy zabitych, należał do karbonariuszy20 l że w gabinecie, który uformował, na dziewięciu ministrów znalazło się trzech masonów: Jules Favre, Jules Simon i Ernest Picard21. (Dla wyjaśnienia takiego zachowania się sekt masońskich zobacz dalej, w rozdziale XIII).
15 Jean-Andre Faucher, artykuł cytowany, str. 74-75.
Trzecią Republikę cechuje apogeum masońskiej potęgi. Prawdę zawiera twierdzenie masona Jean-Andre Faucher'a, że Trzecia Republika rodziła się w lożach masońskich już od 1865 roku począwszy. Zrozumiałe jest, że to dzień 4 września22 wyniósł na stanowiska takich masonów, jak Jules Simon, Ernest Pickard, Jules Favre, Adolphe Cremieux, Emmanuel Arago. Prezydenci Republiki: Jules Grevy, Felix Faure, Sadi Carnot, Paul Doumer, Gaston Doumergue; premierzy: Leon Gambetta, Mau-rice Rouvier, Pierre Tirard, Charles Floquet, Jules Melinę, Emile Combes, Renę Viviani, Camille Chautemps byli masonami, podobnie jak minister Delcasse, twórca Entente cordiale. Można więc powiedzieć, że istotnie masoneria była „kuźnicą myśli" Trzeciej
Republiki23.
i za czasów Czwartej i Piątej Republiki Po klęsce 1940 roku marszałek Petain został mianowany głową państwa. Wkrótce zarządził rozwiązanie tajnych stowarzyszeń, a był to jeden z pierwszych aktów jego rządu. Ściśle związana z poprzednimi rządami masoneria ponosiła w dużej mierze odpowiedzialność za kieskę wojsk francuskich26. Moc wykonawcza tego zarządzenia została złagodzona w wyniku hamującej działalności Pierre'a Lavala (który był kolejno ministrem i premierem) i na skutek obecności masonów wśród wyższych sfer rządowych. Zostało ono zniesione dekretem Francuskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 15 grudnia 1943 roku (Algier), dekretem, który został podpisany przez generała de Gaulle'a, a wprowadzony w życie w całej Francji z chwilą, gdy jego rząd objął władze nad krajem. Wydawało się więc, że masoneria została dzięki temu zrehabilitowana. Ucierpiała ona znacznie na skutek rozwiązania zarządzonego w 1940 roku, pomimo łagodnego stosowania tego dekretu. Teraz odzyskała z wolna siły i wpływ na rządy Czwartej, a potem Piątej Republiki. Podczas wojny w Algerii Wielki Wschód podtrzymywał politykę gaullistowską opuszczenia tego kraju, gdy tymczasem Wielka Loża Francji udzielała pewnego poparcia dla Jest to klasyczna postawa masonerii: stwierdzono - przy najbardziej różnych rządach - że jest ona obecna w obozie politycznym władzy, a równocześnie w opozycji.
Dzisiaj, po przeszło dwustu pięćdziesięciu latach działalności we Francji, masoneria ukazuje się nam jako naturalny element naszego krajobrazu politycznego. Stan liczebny - o ile można go poznać - pozostaje raczej nie zmieniony od początku tego wieku: ogółem około 70.000 adeptów, przynależnych do dziesięciu obediencji, z których najbardziej znane to Wielki Wschód Francji (30.000 członków, 500 lóż), Wielka Loża Francji (19.000 członków, 470 lóż), Wielka Loża Narodowa Francji (14.000 członków, 620 lóż), Żeńska Wielka Loża Francji (7200 członkiń, 205 lóż) 27.
W Wielkiej Brytanii masoneria rozwijała się w XVIII wieku w dwóch obediencjach. Mason Corneloup tak opisuje rywalizację między nimi, a następnie ich połączenie (które nazywa Świętą Unią): Jednak się godzą i jednoczą. Pod działaniem jakiego katalizatora? Odpowiedź brzmi: pogodził je lęk przed Rewolucją Francuską i jej następstwami (...). Arystokraci angielscy, także masoni, drżeli z obawy o swe przywileje. Co innegp wieść w loży filozoficzne debaty, a co innego obalać ustrój społeczny. Gdy Napoleon Bonaparte został cesarzem, Święta Unia okazała się jeszcze bardziej niezbędna; jego zwycięstwa i zarządzenie blokady kontynentalnej wstrząsnęły Albionem. Z tego okresu datuje się potrójne przymierze, nie pisane, niemniej rzeczywiste, dynastii, Kościoła anglikańskiego i masonerii, przymierze, które pozostało w mocy aż do naszych czasów29. „Potrójne przymierze, nie pisane, niemniej rzeczywiste, dynastii, Kościoła anglikańskiego i masonerii": to byłby, według J. Corneloup'a, jeden z kluczowych elementów polityki angielskiej od początku XIX wieku. Tę samą myśl rozwinął „brat" A. Lantoine w dziele, w którym mowa o tzw. kamieniach granicznych („landmarks")30. Te landmarks zostały ustalone, by utwierdzić ścisły związek angielskiej masonerii z Kościołem protestanckim. Ich zespolenie trwające od dwóch stuleci nigdy nie zawiodło... W Anglii masoneria od swoich narodzin jest sługą Kościoła i Państwa31. A jak jest dzisiaj? Można przyjąć, że nic się nie zmieniło, jeśli wierzyć gazecie Sunday Express z 23 marca 1980 roku. Tradycyjnie rodzina królewska miała ścisłe powiązania z masonerią. Książę Filip jest członkiem loży marynarki królewskiej nr 2612. Co więcej, kuzyn księcia Karola, książę Kentu, jest wielkim mistrzem Zjednoczonej Wielkiej Loży Anglii. I faktycznie od XVIII wieku wielcy mistrzowie w Anglii byli przeważnie członkami rodziny królewskiej (...). Liczebność masonów w Wielkiej Brytanii jest porównywalna ze Stanami
Zjednoczonymi32: przeszło osiemset tysięcy masonów w kraju o 56 milionach mieszkańców.
Przybysza z Europy zaskakuje potęga amerykańskiej masonerii: znaki masońskie na banknotach, rzucające się w oczy świątynie masońskie we wszystkich miastach, małych i dużych, odznaki masońskie noszone w klapie... Większość „ojców założycieli" republiki amerykańskiej34 i 16 prezydentów (od George'a Washingtona do George'a Busha) należało do masonerii35. Przedmioty świadczące o przynależności masońskiej tych polityków są wystawione na widok publiczny i oglądane z nabożną czcią w George Washington National Memoriał w Aleksandrii w stanie Virginia (jest to świątynia z granitu ku czci Washingtona). W zacytowanej wyżej broszurze Georges'a Virebeau Mais qui gouverne l'Amerique? można znaleźć wiele danych na temat obecności masonów na stanowiskach wiceprezydentów, w Senacie (za czasów Reagana, który sam nie był masonem, na 100 senatorów 23 było „inicjowanych"), w Izbie Reprezentantów (na 435 deputowanych 66 masonów w tym samym czasie), wśród przywódców partii republikańskiej i demokratycznej oraz wśród gubernatorów. Takie opanowanie przez masonerię przywódczej kadry polityki amerykańskiej, sięgające samych początków Stanów Zjednoczonych, może się dziś opierać na 2.600.000 masonów „regularnych", członków różnych wielkich lóż36, do których trzeba doliczyć członków masonerii wyłącznie żydowskiej B'nai B'rith37 i członków masonerii Prince Hall, skupiającej murzynów. Ogólny stan liczebny masonerii w Stanach Zjednoczonych przekracza wiec liczbę trzech milionów. Struktura polityczna, która wyszła z łona masonerii i która nadal jest jej podporządkowana: tak w rzeczy samej prezentują się Stany Zjednoczone. Można tylko przytaknąć opinii masona Harry L. Bauma, który pisał w 1950 roku w New („They know that our American Democracy (...) is Freemasonry in government")39. Poprzestańmy na tym, ograniczając się do Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych i do tych kilku not historycznych z dziejów masonerii40.
Czy istnieje jedna ideologia wspólna dla wszystkich obe-diencji masońskich? Trzeba dać odpowiedź twierdzącą: ich mnogość, różnorodność postaw i wyborów politycznych nie przeszkadza, że spotykają się na gruncie wspólnej ideologii.
Oto dwie wypowiedzi masonów na ten temat: Odporność masonerii na działanie czasu, owo trwanie przez dwieście lat niespokojnego żywota, jest istotnie zjawiskiem godnym uwagi, gdy chodzi o instytucję, która nie pragnie opierać się na kamieniu węgielnym Bożego Objawienia. Tak długa przeszłość zakłada istnienie doktryny stałej i trwałej pod nalotem zmiennych interpretacji, jakie jej nadają kolejni
wyznawcy2. „Doktryna trwała i stała", „duch masonerii jest jeden": jak je scharakteryzować? 1 Daniel Beresniak, Juifs et francs-mafons, str. 33; tekst w pełniejszy sposób zacytowany dalej, str. 46.
- RACJONALIZM I OKULTYZM Wykazaliśmy masońskie pochodzenie naczelnych zasad roku 1789, które są jedynie zastosowaniem w życiu społecznym i politycznym ideologii racjonalistycznej, liberalnej, subiektywistycznej, prowadzącej do ubóstwienia człowieka. Przytoczyliśmy również świadectwo rabina Toaffa na temat obecności w masonerii „tajnej doktryny filozoficznej i religijnej, przekazanej przez gnostyków - różokrzyżowców w trakcie ich połączenia się z wolnymi mularzami w roku 1717"4; doktryny, która - wyjaśnia rabin - nie jest niczym innym jak gnozą. W ten sposób zostało stwierdzone, że ideologia wspólna dla wszystkich masonów dzieli się na dwie części składowe, jedną głoszoną otwarcie, drugą trzymaną w tajemnicy, które można streścić w dwóch słowach: racjonalizm i okultyzm. Słownictwo różnicuje się w zależności od autorów. Zamiast o okultyzmie będzie często mowa o gnozie, o „mistycyzmie", o iluminizmie.
Z racjonalizmem kojarzą się idee liberalizmu (którego elementem jest racjonalizm), subiektywizmu, kultu człowieka. Tym, co ich łączy i spaja, jest obrzędowość. Szeroka interpretacja obrzędowości rozciąga się od mglistego symbolizmu racjonalistycznego (wspomnienie, upamiętnienie ważnych wydarzeń) aż do najbardziej rozwiązłych, magicznych i psychicznych form wyrazu 6. Loże martynistyczne zabarwione były swoistym mistycyzmem, podczas gdy inne obediencje masońskie były raczej racjonali-styczne, co pozwala nam stwierdzić, iż tajne związki odzwierciedliły dwie strony żydowskiego ducha: tj. praktyczny racjonalizm i panteizm, ten panteizm, który jako metafizyczne odbicie wiary w jednego Boga przeradza się w teurgię7 kabalistyczną 8. Masoneria spekulatywna począwszy od XVIII wieku, podzielona między iluminizm (z takimi jego składnikami jak: ezoteryzm, her-metyzm, okultyzm) i Oświecenie (racjonalizm, empiryzm, materializm), uwzględnia wszystkie ideologie, lecz w ich odmianach na ogół bardziej dynamicznych. Nurty neoplatońskie, które widzą świat w wiecznym stawaniu się, stanowią inspirację zarówno dla illuminowanych (illumines), jak i oświeconych (eclaires)9.
Tę ideologię można przedstawić następująco (w ogólnych zarysach): Poglądy, według których nie byłoby ani stałego porządku rzeczy niezależnego od człowieka, ani prawdy uniwersalnej, ani moralności niezmiennej. Odpowiada to kierunkowi myślenia, który w filozofii nazywany jest nominalizmem; bliskie są one również protestanckiemu pojęciu swobody badań i wyboru2. Aby swemu nastawieniu nadać cechę czegoś bardziej szacownego, racjonaliści i masoni nazywają to „wolnością myśli". Niektóre niedawne deklaracje wielkich mistrzów Wielkiego Wschodu czy Wielkiej Loży dają nam o tym bardziej sprecyzowane pojęcie: Być człowiekiem - to nie posiadać pewników Mason (...) jest powołany do uniwersalności. Tego człowieka uniwersalnego wy, masoni roku 1983, powinniście najpierw zdefiniować, a potem skonstruować (...). Dla tego celu trzeba być wolnym, trzeba być człowiekiem. Być człowiekiem - to nie posiadać pewników (...). Prawda wczorajsza umarła, a prawdę jutra trzeba dopiero zbudować. Dzisiaj musimy stawić czoła wszelkim dogmatyzmom, wszelkim totalitaryzmom, różnym formom technokracji, mitom nadczłowieka3. Kiedy nauczanie szkolne i uniwersyteckie jest zdogmatyzowane i uważa się, że przekazuje prawdy definitywnie przyjęte, czyż można wymierzyć, w jak wielkiej mierze doznają w nim uszczerbku prawa Metoda masońska polega na ustawicznym kwestionowaniu tego, co zostało przyjęte... jest to nasze najgłębsze przekonanie, pewność zakotwiczona w tradycyjnej inicjacji, iż nie jesteśmy zdolni do głoszenia prawdy wieczystej, uznanej raz na zawsze, prawdy absolutnej, lecz jesteśmy zdolni odkrywać prawdę - pod warunkiem, iż chcemy poszukiwać jej ustawicznie i kwestionować pewniki, w których trwaliśmy jeszcze poprzedniego dnia5.
W gruncie rzeczy metody masońskie to nic innego, jak permanentna kontestacja; dla nas nie istnieją wiekuiste prawdy; są tylko tradycje ustawicznie kwestionowane6.
Nie pozwolimy sobie na zapomnienie o tym, że masoneria od samego początku była wrogiem wszelkiego absolutu, że głosi ona, iż prawda nie jest nigdy osiągalna, że nie istnieje ani w niebie, ani na ziemi nic tak absolutnego, co byłoby warte złamanego grosza („qu'il vaille la peine d'employer a son service n'importe quel moyen") (...) Wszystko jest względne, każde osiągnięcie jest tymczasowe, każdą władzę można kwestionować7.
Dewiza: „Wolność, Równość, Braterstwo" Że wolność proklamowana w masońskiej dewizie9, to na pierwszym miejscu i przede wszystkim wolność myśli zdefiniowana wyżej, wykazują nam niezliczone teksty masońskie. Oto ich próbka: Jest to hasło ważne, rewolucyjne i wzniosłe, które zastąpiło stary tryptyk pokorny, sentymentalny i pełen uległości: Wiary, Nadziei i Miłości... Wolność, wiara. Taki sam poryw serca. Być może taki sam entuzjazm, ale jakaż różnica! Z jednej strony człowiek, który staje wyprostowany, który jest świadom swych możliwości, który poszukuje; z drugiej natomiast strony to sumienie, które się uniża i przeczy sobie, to upokorzenie przed dogmatem, to zdanie się na twierdzenia, fałszywe lub prawdziwe, które jednak przeminą, to rezygnacja z prawa do myślenia. Wolny jest tylko ten, kto poszukuje i zastanawia się. Człowiek, który wierzy, nie jest wolny. Ideałem religii jest wiara węglarza, wiara dziecka, wiara nieuka. Ideałem współczesnego świata jest człowiek uprawiający w pełnej wolności sumienia i rozumu poszukiwanie prawdy, dobra, wiedzy, człowiek wyzwolony od wszelkich zastraszeń i przymusów... Podobnie przeciwstawiłbym równość
nadziei...10.
Naturalizm i antykatolicyzm Skoro według masonów nie ma prawdy uniwersalnej, nie będzie również objawionej prawdy uniwersalnej. Można więc będzie powoływać się w lożach na różne objawienia: na Biblię, Koran, Upaniszady... pod warunkiem, iż będzie się je uznawać za kwe'stię osobistego wyboru, za przedmiot opcji, a nie za prawdy uniwersalne, które miałyby być przyjęte we wszystkich lożach. Tak określając swoje stanowisko, masoneria nie może pogodzić się z istnieniem porządku nadprzyrodzonego i objawionego, który jest katolicki, to znaczy powszechny; będzie natomiast wyznawała naturalizm, który z definicji zajmuje „postawę niezależną i odrzucającą porządek nadprzyrodzony i objawiony"11; będzie z gruntu antykatolicka w swoich ideach i w swoim działaniu. Zilustrujmy kilkoma najświeższymi tekstami dzisiejszy antykatolicyzm dwóch głównych francuskich obediencji masońskich.
Loże masońskie walczyły o to, by szkoła była obowiązkowa, laicka i bezpłatna. Zwalczały i nadal zwalczają szkołę wyznaniową, ponieważ wpaja ona poszanowanie dla autorytetu i dogmatu, ponieważ jej nauczanie formuje postawę
rezygnacji12.
Jeśli chodzi o Wielką Loże, przejawia ona antykatolicyzm mniej agresywny, ale równie radykalny. Dawny wielki
mistrz, Pierre Simon, daje temu świadectwo w swojej książce De la vie avant toute chose (Życie przede wszystkim): „Polemika wokół prawa Veil'a (...) to zderzenie dwóch światów" (s. 211): świata masońskiego ze światem katolickim. W tym starciu Pierre Simon przeciwstawia „nowe pojęcie życia" (s. 255), „nowy kodeks etyczny" (s. 199), nową wizję rodziny (s. 222) analogicznym koncepcjom katolickim. Wokół każdego z tych problemów istnieje konflikt przede wszystkim w sferze religii: „Konflikt między antykoncepcją a tradycyjnymi wartościami religijnymi jest nieunikniony" (s. 145).
Z naturalizmu tj. z odrzucenia porządku nadprzyrodzonego i objawionego, który stanowi istotną cechę masonerii, rozwinęły się dwa nurty: jeden deistyczny, drugi ateistyczny czy raczej agnostyczny. Masonerie anglosaskie i te, które są z nimi powiązane, są na ogół deistyczne; a skoro stanowią one znaczną część zastępów masonerii14, można powiedzieć, że masoni w znacznej większości są deistami15. Natomiast Wielki Wschód Francji, pierwotnie deistyczny, odmówił, począwszy od 1884 r., zajęcia stanowiska w kwestii istnienia
Boga 16.
Jak to wyjaśnia książka Verites sur la franc-maconnerie (Prawdy o
masonerii)11: Takie bóstwo to istny manekin. Zresztą masoni nigdy nie byli zgodni co do natury i osobowości tego fantomu. Oswald Wirth, mason wysokiego szczebla, przyznaje się do tego: Można by potwierdzić wieloma masońskimi tekstami ten nieokreślony charakter (przynajmniej wśród niższych stopni) Wielkiego Architekta Wszechświata: Wielki Architekt Wszechświata - to także sama natura taka, jaką ją widzimy, nie znając jej przyczyny ani
celu...19.
Pozbawiona dogmatów (skoro opiera się na swobodnym wyborze i wolności sumienia), odwołująca się do nieokreślonego „bóstwa", religia masońska musi więc być szczególnie plastyczna. „Tapseudoreligia - wyjaśnia były mason J. Mar-ques-Riviere - przyznaje jedynie prawa; obowiązki pozostają w teorii. Tak więc wszyscy są zadowoleni, i to tanim kosztem, skoro każdy może tłumaczyć nakazy swego sumienia według własnego upodobania. Pisałem już o laickim protestantyzmie; to określenie wydaje mi się znowu doskonalą definicją"21. '
Będąc „laickim protestantyzmem", humanizmem bez prawdziwej transcendencji, religia masońska może doprowadzić tylko do kultu człowieka i ludzkości. Oto teksty, które o tym świadczą: Oto cała teologia masońska. A więc żadnych bóstw, żadnych ofiar, żadnych modłów, żadnych sakramentów, żadnych łask, żadnego kapłana, żadnego kultu. Społeczność masońska nie jest Kościołem. Nie uznaje niczego, czego by nie można było jasno pojąć Rozumem, i szanuje jedynie Ludzkość. Teologia Wielkiej Loży jest odwrotnością teologii22. Postęp masoński to taki postęp, który z człowieka uległego wobec Boga i tych, co podają się za Jego przedstawicieli na ziemi, czyni moralnego wyzwoleńca i wolnomyśliciela. Ojciec Camille de Pelletan, deputowany z Paryża za czasów Drugiego Cesarstwa, tak w roku 1867 zakończył przemówienie do Ciała Ustawodawczego w sprawie bibliotek ludowych i nieskrępowanego czytelnictwa: „Osiągniemy w ten sposób realizację ostatniego słowa postępu: człowiek, kapłan i król dla samego siebie, objawiający swoją tylko wolę i swoje sumienie". Te słowa tak doskonale odkrywcze nie wymagają żadnego komentarza 23. Jeśli stawianie na ołtarzu człowieka raczej niż Boga jest grzechem Lucyfera, wszyscy humaniści od czasów Odrodzenia popełniają ten grzech. To był jeden z zarzutów wysuwanych przeciwko masonom, kiedy byli po raz pierwszy ekskomunikowani przez papieża Klemensa XII w 1738 r.24. Można by mnożyć teksty, w których masoneria stwierdza prymat człowieka nad Objawieniem, wysławia osiągnięcia myśli wyzwolonej z dogmatu dzięki trafnej ocenie potęgi ludzkiego
rozumu25 i w praktyce proponuje ubóstwienie człowieka26.
„Postawić na ołtarzu człowieka raczej niż Boga", odrzucić nie tylko porządek nadprzyrodzony i objawiony, ale także porządek przyrodzony - takie koncepcje skłaniają do proponowania nowych modeli społeczeństwa, którym odpowiada pewien typ nowego człowieka.
Niezliczone teksty masońskie przedstawiają typ idealnego masona: uwolnionego od jakiejkolwiek reguły (z wyjątkiem reguły loży), rozwijającego swoją „autonomię", będącego dla siebie swoim własnym prawem, wyższego ponad wszystko. „Człowiek jest punktem wyjścia każdej rzeczy i każdego poznania, jest swoim własnym źródłem i swoim własnym punktem odniesienia. On sam tylko może dzisiaj powiedzieć, co jest dobre dla człowieka"28. „Wszystko, co nasza pamięć sięgająca odległych przodków nagromadziła w zakresie religijności (...), powinno być poddane egzorcyzmom" - stwierdza organ Wielkiego Wschodu Humanisme (lipiec 1975 r.). „Adept dzień po dniu pogłębia swą inicjację, by stać się zdolnym do podjęcia roli budowniczego własnego losu bez zbytecznej boskiej interwencji". Ta sama myśl w tej oto prezentacji ideału rotariańskiego29, autorstwa Andre Siegfrieda: „ Jest coś z ducha roku 1848 w tej koncepcji, która pokłada nadzieję w ludzkości, która żąda od niej, by wypracowała sama swoje zbawienie, nie powierzając się rękom żadnej hierarchii duchownej czy cywilnej. Poprzez ten wiek XIX prześwieca fundamentalny wiek XVIII, zawsze żywy po drugiej stronie Atlantyku, skąd powrócił do nas wraz z Klubem „Rotary"30.
Jeśli człowiek „jest swoim własnym źródłem i swoim własnym punktem odniesienia", jeśli powinien „wypracować swoje zbawienie, nie powierzając się rękom żadnej hierarchii", on sam przeto tworzy swoją własną moralność. Odnajdujemy tu koncepcje niemieckiego filozofa Kanta, według którego sumienie ma obowiązki tylko wobec siebie: jest samo dla siebie własną regułą, prawem, sankcją, najwyższym trybunałem31. Dochodzimy do tego, co masoni nazywają
„czystą moralnością"32, którą tak prezentują:
Taka moralność wyrażać się będzie szeregiem wielkich słów, pisanych wielkimi literami: Wolność, Równość, Braterstwo, Solidarność, Postęp, Złoty Wiek, Wyzwolenie sumień...
Do jakiej „moralności" doprowadza w praktyce koncepcja człowieka wyzwolonego od wszelkiej reguły, wyższego ponad wszystko? Mamy przed oczyma dwa uderzające przykłady tej „moralności": zagładę najsłabszych poprzez aborcję i wyuzdanie obyczajowe (dzięki swobodzie seksualnej wyniesionej do rangi złotej reguły nowego społeczeństwa). W cytowanym już artykule z 11 września 1978 r. dziennik Le Point tak streścił ich rolę: „Działalność masonów często stanowi awangardę ruchów ideowych. Planowanie rodziny, antykoncepcja, aborcja - to ich domena". Rozwiązłość w dziedzinie seksu stanowi jedną z norm nowego modelu społeczeństwa, zalecanego przez byłego wielkiego mistrza Wielkiej Loży, Pierre'a Simona: Ten seksualny laksyzm nie jest u masonów czymś nowym. Już w latach trzydziestych popierali oni we Francji ruchy naturystów i nudystów36.
Tym, którym nie wystarczyłoby to „szczęście bez Marksa i bez Jezusa", proponuje się bardziej pociągającą perspektywę: perspektywę ewolucji elity, poprzez uruchomienie ich własnych możliwości i poprzez wolę potęgi, w kierunku nadczłowieka, nadludzkości. Takie cele otwarcie stawiają ruchy o inspiracji masońskiej, jak Nouvelle Droite (Nowa Prawica) i New Age (Nowa Era) 37. Niech wystarczy porównanie dwóch tekstów: tekstu Michela Baroin, b. wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Francji, już cytowanego: „Człowiek jest punktem wyjścia każdej rzeczy i każdego poznania; jest swoim własnym źródłem i swoim własnym odniesieniem"; oraz tekstu Alaina de Benoist, jednego z działaczy „Nowej Prawicy": „Człowiek powinien wydobyć z siebie samego energię do istnienia i energię do przekroczenia swego istnienia. Dzięki temu nada on sens swojej „obecności w świecie". Dzięki takiej postawie wola potęgi objawia się jako sama istota życia, pojmowanego jako powinność i jako energia"38.
Kluczowe teksty Z siedemnastu artykułów Deklaracji zapamiętajmy trzy; wystarczą one, by określić filozofię, jaka się pod nimi kryje: Art. 3. - Zasada wszelkiej suwerenności tkwi ze swej istoty w narodzie; żadne ciało, żadna osoba nie może sprawować władzy, która od niego wyraźnie nie pochodzi. Art. 4. - Wolność polega na tym, by móc robić wszystko, co nie szkodzi drugiemu; w ten sposób korzystanie z praw naturalnych każdego człowieka ma takie tylko ograniczenia, które zapewniają innym członkom społeczeństwa korzystanie z tych samych praw. Te ograniczenia mogą być określone jedynie przez prawo. Art. 6. - Prawo jest wyrazem woli powszechności.
Idea pierwsza: Człowiek jest wolny we wszystkich dziedzinach, zależy tylko od siebie To właśnie wynika z artykułu 4: „Wolność polega na tym, by móc robić wszystko, co nie szkodzi drugiemu". Odnajdujemy zawarte w artykule 4 wolność myśli i „moralność czystą", wywodzącą się z sumienia człowieka (a nie opartą na porządku transcendentalnym); są to pojęcia masońskie już wspomniane wyżej40. Idea druga: Władza i prawo pochodzą od człowieka (pojmowanego kolektywnie)
Według artykułu 6 („Prawo jest wyrazem woli powszechności") prawo pozytywne, to, które uchwalają parlamenty, zamiast być zastosowaniem i rozwinięciem prawa naturalnego, jest już tylko pomysłem człowieka kolektywnego, człowieka, którego wola będzie się nazywała wolą powszechności.
Tak więc zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i w wymiarze społecznym i politycznym, wszystko opiera się na samym człowieku. Człowiek ten nie uznaje żadnego autorytetu ponad sobą, żadnej transcendencji. W istocie rzeczy najbardziej radykalny ateizm przenika filozofię polityczną masonerii. Zrozumiałe jest, że usilnie dążyli oni do przeprowadzenia we wszystkich krajach rozdziału Kościoła od państwa. W sumie tak więc się przedstawia racjonalizm masoński: - nie ma prawdy uniwersalnej; W czterech omawianych wyżej dziedzinach: w filozofii, religii, moralności i polityce - stanowisko katolickie i stanowisko racjonalizmu masońskiego są sobie diametralnie przeciwstawne. Już na początku ubiegłego stulecia dojrzał to zjawisko Joseph de Maistre, który opisał je w sposób nieco patetyczny: „Obecne pokolenie jest świadkiem jednego z największych widowisk, jakie kiedykolwiek oglądały ludzkie oczy: walki na śmierć i życie między chrystianizmem a filozofi-zmem41. Szranki otwarte, dwaj wrogowie zmagają się, a cały świat się przygląda"42.
ROZDZIAŁ VI
Stwierdzenie pierwsze: Działalność rewolucyjna w krajach katolickich We Francji, we Włoszech, w Hiszpanii, w Ameryce Łacińskiej i ogólnie we wszystkich krajach katolickich lub przeważnie katolickich masoneria wprzęgła się do dzieła destrukcji religijnej i politycznej. Masońskie zaangażowanie w szerzeniu bezbożnictwa jest znane, a nazwiska masonów: Voltaire'a, Robespierre'a, Jules Ferry'ego, Emila Combes'a mogą służyć do zilustrowania tego faktu, jeśli chodzi o Francję. Nienawiść do religii wydaje się tu współistotna z masonerią. Na płaszczyźnie politycznej działalność masonerii od przeszło 250 lat objawiała się, jako stały (i skuteczny) wysiłek, by osłabić i zniszczyć (od zewnątrz i od wewnątrz) narody katolickie na korzyść hegemonii protestanckiej. Usunięcie Burbonów, rewolucja francuska, zniesienie katolickiego cesarstwa Austro-Węgier, rozdrobnienie Ameryki Łacińskiej na mnóstwo rywalizujących ze sobą państw, często tak małych, że właściwie bezsilnych... tyle faktów w dziedzinie polityki, do których powstania masoneria przyczyniła się w sposób decydujący i w których spowodowaniu częstokroć podejmowała inicjatywę.
Działalność zachowawcza w krajach protestanckich W krajach protestanckich dzieje się inaczej. Tu masoneria występuje jako siła nacjonalistyczna, imperialistyczna, utrzymuje nawet dobre stosunki z zadomowionymi w nich Kościołami. W Wielkiej Brytanii udziela poparcia dla tronu i anglikanizmu; wraz z premierem Palmerstonem (który w swojej epoce był jednym z głównych przywódców masonerii)2 przyczyniła się do przemodelowania dziewiętnastowiecznej Europy zgodnie z intere |