|
2004-06-28
Anna Pawełczyńska
Termin „spiskowa teoria dziejów” stanowi obecnie jeden z epitetów mających ośmieszyć każdego, kto wskazuje na to, iż niejawne układy i powiązania, zarówno w skali poszczególnych krajów, jak i w skali Europy lub świata, miewają znaczenie decydujące w wielu podstawowych dla funkcjonowania ludzkości dziedzinach. Niemniej jednak znający przesłanki i logicznie myślący człowiek musi liczyć się z wymową faktów wskazujących, iż zarówno w Polsce, jak i w większości krajów świata nie da się wyjaśnić wielu decyzji i zdarzeń politycznych, gospodarczych i społecznych bez ujawnienia grup interesu, mających wpływ na podejmowanie decyzji i inspirowanie działań, oraz ośrodków centralnej manipulacji. Więcej nawet, można się obawiać, że w wielu państwach, niezależnie od ich ustroju, rzeczywistej władzy nie sprawują już rządy. Świat się stale zmienia. Zmienia się tak głęboko, że niektóre utarte sposoby myślenia nie przystają już do współczesności. Globalizacja niesie ze sobą szlachetne idee, ale również znacznie mniej szlachetną rzeczywistość. Można sądzić, że władza w państwach przestała być równoznaczna z „rządzeniem” w znaczeniu podejmowania ważnych i wpływających na życie całej społeczności decyzji. Faktycznie funkcje państw ograniczone zostały raczej do funkcji reprezentacyjnych i do zarządzania, czyli do władzy wykonawczej. Ośrodki decyzyjne kształtują się w coraz większym zakresie i stopniu poza formalnie skonstruowanym rządem. Proces krystalizacji tych ośrodków przebiega obecnie według różnych, a przynajmniej według kilku podstawowych wariantów. Analizując te warianty nie należy wykluczać ich dalszego różnicowania.
Impulsy do przemian w systemie zarządzania, do tworzenia się i doskonalenia coraz sprawniejszych ośrodków decyzji daje:
a) wolna gra rynkowa współdziałających i rywalizujących grup interesu;
b) anonimowy charakter wielkiego kapitału, jego koncentracja i niekontrolowany przepływ w skali całego świata;
c) coraz sprawniejsze zacieranie granic między tym, co „legalne”, i tym, co „przestępcze;
d) tworzenie się wielu modeli struktur mafijnych dostosowujących elastycznie swój system organizacyjny i metody zarówno do bliskich, jak i do długofalowych celów;
e) możliwości krótko- i długookresowych sojuszy między rywalizującymi ze sobą gangami i mafiami;
f) możliwości uzyskiwania lub przechwytywania korzyści z cudzej działalności, zarówno legalnej, jak przestępczej (tak zwane wyciąganie gorących kasztanów cudzymi rękami);
g) coraz sprawniejsze zacieranie granic między tym co moralne i niemoralne (informacja, reklama, lobbying, prezent, łapówka, korupcja);
h) możliwości tworzenia się państw o charakterze przestępczym;
i) operowanie zarówno metodami właściwymi dla zbrodni i wojen tradycyjnych, jak dla nowoczesnych (terroryzm);
j) doskonalenie metod propagandy, manipulacji i indoktrynacji pozwalających łatwiej sterować ubezwłasnowolnionymi ludźmi, pozbawionymi oparcia w swoich środowiskach;
k) możliwość zawłaszczania dorobku nauki i techniki dla umocnienia anonimowych ośrodków władzy;
l) możliwość umacniania anonimowej władzy dzięki powiązaniom w ośrodku (ośrodkach) decyzyjnym kapitału, sieci organizacyjnej inspirującej lub organizującej przemoc oraz sieci informacyjnej sterującej myśleniem i działaniem rządzonych społeczności;
ł) możliwość ukrywania totalitarnych treści dzięki różnorodności haseł ideologicznych, nazw, metod działania, ustrojów, systemów rządzenia.
Można się obawiać, że liczba wariantów konstruowania ośrodków rzeczywistej władzy, sprawowanej w interesie grup interesu, a nie dla dobra człowieka, jest bardzo duża.
Tak duża, iż każde niemal zorganizowane działanie zmierzające do ich wyr,!cia i zwalczania może zostać sparaliżowane, niemniej jednak należy dążyć do prawidłowej diagnozy, a przynajmniej do formułowania hipotez na te- mat metod, kierunku i celu, do którego może doprowadzić sterowanie życiem społecznym. Na im większych obszarach czasu i przestrzeni czynione są i będą obserwacje, tym większa szansa na zrozumienie przyczyn, przebiegu i skutków toczących się w świecie procesów. Ponadto uwa- ga obserwatora powinna być skoncentrowana na związkach między zjawiskami występującymi w tym samym czasie i na zależnościach przyczynowych dynamizujących procesy historyczne lub też wpływających na dezorganizację ciągów zdarzeń.
1. Wyrodnienie systemów władzy
Każdy system władzy zawiera w sobie zagrożenie. Jest nim skłonność do wyrodnienia. Skłonność ta przekształca się w działania wymierzone przeciw społeczeństwu, jeśli ludzie dopuszczeni do rządzenia swój główny, osobisty cel widzą w sprawowaniu władzy i zyskiwaniu coraz większych profitów prestiżowych i materialnych. Zdarza się tak również wtedy, gdy rozpoczęli swój udział w rządzeniu z zamiarem służenia społeczeństwu, lecz poniesieni fałszywą ambicją i blichtrem kariery zagubili pierwotne dobre intencje i zamiast służyć dobru, służyć zaczęli złu.
Głowy hydry nie odrastają mechanicznie, na zasadzie repliki tego samego zła, które zostało rozpoznane i częściowo przynajmniej pokonane. Zło, aby mogło rosnąć i skutecznie rozprzestrzeniać się, musi szukać nowych form i metod działania, drążąc w sposób trudny do zdiagnozowania zdrową dotąd lub już wcześniej osłabioną tkankę społeczeństwa.
Wiek XX wyprodukował różne warianty totalitaryzmu. O faszyzmie i komunizmie pisano już dużo. Problem totalitarnych tendencji charakteryzujących współczesny liberalizm jest jeszcze stosunkowo mało pogłębiony, choć na istnienie takich tendencji cytowany wcześniej Raymond Aron zwrócił uwagę już w połowie XX wieku. Jeśli ograniczamy się do analiz i opisów prowadzonych na powierzchni obserwowanych zjawisk historycznych, zwracają uwagę przede wszystkim różnice. Różnice haseł propagandowych, niektórych metod działania i zdarzeń, jakie miały miejsce w krajach o ustrojach faszystowskich, komunistycznych i liberalnych. Im dalej od generaliów, a bliżej do faktów jednostkowych, tym częściej przykuwają naszą uwagę przypadki odbiegające od ogólnych prawidłowości i tym bardziej ich opis i koncentracja na tym opisie może utrudnić widzenie prawidłowości kierujących procesami społecznymi.
Jeżeli jednak skoncentrujemy się na badaniu mechanizmów warunkujących obserwowane fakty, okazuje się, iż mają one wspólne podłoże. Mówiąc inaczej: istnieje ukryta struktura, na której poziomie wszystkie odmiany totalitaryzmów są podobne, a być może identyczne. Chodzi tu o poziom uznawanych i realizowanych wartości. Ustroje totalitarne w swych skrajnych formach zdewastowały nowożytną Europę i znaczną część innych kontynentów. Jeśli pragniemy bronić ludzkości przed zagrożeniami, jakie te ustroje niosą, należy rozpoznać zło, zanim obrośnie w taką siłę, której trudno jest się przeciwstawić. W głębi uwarunkowań zła społecznego - niezależnie od jego zewnętrznych form - trafiamy na proces degeneracji w sferze wartości wyższych. Ten proces rozkładu norm moralnych może być skutkiem bierności wynikającej z coraz szerszego społecznego przyzwolenia. Bywa też pobudzany różnymi metodami manipulacji, stosowanej w ustrojach despotycznych i totalitarnych.
Jeśli przyjmiemy, że korzenie społecznego zła są splątane z totalitarną przemocą, to na przestrzeni XX wieku obserwujemy powiązane na różne sposoby i wbrew pozorom (nawet takim, jak toczone wojny) współdziałające ze sobą formacje totalitarne, które działając kompleksowymi metodami, doprowadziły w wielu społeczeństwach do silnej dezorganizacji społecznej więzi, a tym samym do atomizację życia społecznego. i degradacji człowieka.
Totalitaryzm faszystowski, zwłaszcza w swym wydaniu hitlerowskim, działał w sposób niemal jawny, stosując przemoc fizyczną i ekonomiczną, która znalazła swój krańcowy wyraz w masowym ludobójstwie. W metodach działania kontynuował historyczne wzory agresji wobec sąsiadów, spotykane dawniej w różnych stronach świata. Przekroczył jednak skalę wcześniej popełnionych zbrodni, a ponadto wprowadził przemysłową metodę ludobójstwa. Hitleryzm stworzył jednoznaczny wzór państwa narodowego jako państwa podporządkowanego mafii przestępczej, która opanowała władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą w jednym kraju. Działania totalitaryzmów faszystowskich zostały zdemaskowane, a tym samym sparaliżowane. Można przypuszczać, że hitleryzm stanowił w Europie krańcową formę degeneracji tradycyjnego państwa narodowego.
Totalitaryzm komunistyczny, zwłaszcza w wydaniu stalinowskim, dysponował wszelkimi środkami przemocy stosowanymi w faszyzmie i hitleryzmie - z tą różnicą, że inne pseudonaukowe teorie motywowały popełniane zbrodnie oraz służyły dla nich jako propagandowe alibi (w miejsce rasizmu walka klas). Novum wobec totalitaryzmu hitlerowskiego stanowi rozszerzenie obszaru zbrodni na własny naród i narody trwale podbite. A także pogłębienie procesu dezorganizacji struktury społecznej, niszczenia więzi społecznej i niewolenia osobowości. W tym celu stosowano przemoc fizyczną, terror i różne działania ludobójcze. Oprócz środków, które można nazwać „twardymi”, wprowadzono środki w porównaniu z nimi „miękkie”: zmasowany atak propagandowy, bombardujący ludzką świadomość kłamstwami i półprawdami, powodujący akceptację fałszywych twierdzeń i wprowadzający zamęt w dotychczasowe znaczenie słów. Komunizm, dzięki swej chwytliwej w skali międzynarodowej ideologii, stworzył wzór sieci międzynarodowych powiązań, opartych na odwołującej się do pseudonaukowych przesłanek teorii oraz pozorujących międzynarodową solidarność klas społecznych. Bazą światowego komunizmu stał się ZSRR (kontynuujące w rzeczywistości tradycyjne interesy imperialne Rosji), podporządkowany, podobnie jak hitlerowskie Niemcy, mafii przestępczej, która opanowała władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Jakkolwiek może się zdawać, że totalitaryzm komunistyczny, podobnie jak faszystowski, został zdemaskowany i sparaliżowany, twierdzenie takie nie jest prawdziwe.
Mimo dość upowszechnionej wiedzy o naturze i zbrodniach totalizmu komunistycznego, skuteczność i trwałość jego propagandy okazały się zaskakująco duże, potwierdzając w ten sposób, iż prawdą historyczną udaje się w sposób dowolny manipulować, jeśli stosowane są odpowiednie środki socjo- i psychotechniczne. Dodatkową przesłankę do obaw stanowi np. fakt, że w dawnej strefie sowieckich wpływów znaczna część kadr wchodzących dawniej do aparatu partii komunistycznych, zyskując osobiście na procesach uwłaszczenia, jest zaangażowana w realizowanie założeń liberalnych.
Totalitarne tendencje w liberalizmie są rozpoznawalne przede wszystkim na poziomie uznawanych i realizowanych wartości, mimo że deklaracje słowne przedstawicieli tego kierunku mocno i stanowczo artykułują swoją odmienność, a nawet wrogość wobec totalitaryzmów. Idąc dalej, wyrażają protest wobec wszelkiej przemocy oraz głoszą jako naczelną wartość nieskrępowaną wolność jednostki. Głoszą wolność na drodze do bogacenia się, swobodę relatywizacji wartości i ocen, dowolność norm obyczajowych. Głoszone hasła i niektóre działania wprowadzają w błąd, gdyż sposób rozumienia pojęcia „totalitaryzm” zdominowany jest przez skojarzenie z ludobójstwem i fizyczną przemocą. Pamięć i skala tych zbrodni powoduje, że pozostają w cieniu inne cechy charakterystyczne dwa totalitaryzmów. Różnice stosowanych metod nie wykluczają podobieństwa, a niekiedy i tożsamości celów. Celem komunistycznego totalitaryzmu było osiągnięcie międzynarodowej władzy pod szyldem humanitarnej ideologii. Do jej sprawowania niezbędny warunek stanowiło ubezwłasnowolnienie jednostek, dezorganizacja łączących je więzi oraz demontaż państw narodowych.
W Polsce liberalizm należy traktować jako działającą innymi metodami kontynuację komunistycznego
totalitaryzmu - dzięki koncentracji anonimowego kapitału - kultywowane są podobne cele. Warunkiem
powodzenia na drodze do realizacji totalitarnych dążeń liberalizmu - podobnie jak w komunizmie - jest dezorganizacja systemu wartości umożliwiająca ubezwłasnowolnienie ludzi i zniszczenie łączących ich więzi moralnych, dających im oparcie, wolność i siłę.
Wiele spośród współczesnych pseudodemokracji (w których tendencje liberalne działają niemal bez ograniczeń i bez względu na warunki, w jakich żyje pauperyzowane społeczeństwo) reprezentuje nowy wariant totalitaryzmu. Wariant ten pozbawiony jest twardych form przemocy.
Działa w nim głównie przemoc „miękka”. Nie odbiera ona życia w sposób bezpośredni, ale zgodnie z trafną w tym zakresie marksistowską diagnozą,
działa na zasadzie kapitalistycznego wyzysku. W krajach biedniejszych, pozbawionych skutecznej opieki społecznej wyrzuca poza burtę miliony ludzi bezrobotnych, głodnych, bezdomnych.
Władza i pieniądze były, są i będą stanowić pokusę dla ludzi pozbawionych zasad moralnych. Nieograniczona koncentracja kapitału, prowadząca do wszechwładzy pieniądza, przekształca się we władzę absolutną anonimowych międzynarodowych grup interesu, a kumulacja anonimowego kapitału stwarza finansową bazę dla systemów mafijnych, podważając tym samym przyszłość liberalizmu.
Sądzę, iż termin „spiskowa teoria historii” charakteryzuje najlepiej układ sił na świecie i strukturę najmocniejszych ośrodków decyzyjnych. Obserwujemy w wielu krajach rozkład społecznych funkcji państwa, na których żerują nieudolne elity przyczyniające się do autodestrukcji wszelkiej władzy, traktowanej jako krótkofalowe źródła dochodów, ograniczone czasem trwania ustawowych kadencji obowiązujących w demokracji. Wśród aspirujących do uczestnictwa we władzy elit nie wytworzyły się kompetencje ani prospołeczne motywacje. Tam, gdzie brakuje dostatecznych zasobów pozwalających na zaspokojenie podstawowych potrzeb ludności, trwa szarpanie tych zasobów. W krajach uwolnionych niedawno spod okupacji sowieckiej zdeformowane są też postawy obywatelskie. Trwa przystosowywanie się do kolejnych szoków historycznych i spustoszeń przez te szoki powodowanych.
W tej sytuacji, kiedy pseudodemokracje przyczyniają się do rozkładu tradycyjnych państw, umacnia się znaczenie najsilniejszych grup interesu, które coraz głębiej infiltrują formalnie działającą władzę.
Istnieje szereg niezbędnych warunków, aby można było sprawować skutecznie władzę w skali świata. Należą do nich przede wszystkim:
1) nieograniczone zasoby kapitału;
2) opanowanie strategicznych punktów gwarantujących niekontrolowane rządzenie, w tym przynajmniej niektóre legalne ośrodki władzy (np. „szare eminencje” rozlokowane w różnych stolicach kilku kontynentów);
3) system organizacyjny i sieć powiązań gwarantujące ośrodkom decyzyjnym anonimowość.
Jeżeli w świecie współczesnym mamy szukać spiskowych powiązań i ich niszczycielskiego wpływu na losy świata, to szereg przesłanek wskazuje na to, iż permanentnie toczące się wojny i zamachy terrorystyczne są głównym źródłem bogactwa i podstawą systemu władzy grup interesu zaangażowanych w handel bronią. Być może jest to główny trop prowadzący do anonimowych ośrodków decyzji w różny sposób ze sobą powiązanych. Być może, to one właśnie stanowią główne zagrożenie współczesnego świata. Prowadzą nie tylko do ludobójstwa, lecz również do odebrania szans każdemu indywidualnemu życiu, tworzą bowiem świat budowany na antywartościach.
2. Fundamenty władzy
Jeśli szukamy różnic w kolejnych totalitaryzmach, to wiążą się one historycznie z epokami, w których odmienne czynniki warunkowały zdobywanie i umacnianie władzy. Dawniej władza zależała od własności ziemskiej i jej wielkości, potem od zasobów kapitału, następnie od sposobu manipulowania ideologią.
Obecnie decydujące znaczenie dla uzyskania, umocnienia i kumulacji władzy ma dostęp do informacji i dysponowanie środkami masowego przekazu. Pozwala to pod szyldami demokracji manipulować narodami przy pomocy coraz bardziej doskonalonej techniki, psychotechniki i socjotechniki. Generalnie jednak globalne zagrożenia wynikają z relatywizmu moralnego, który od wielu lat nierozpoznany funkcjonuje jako ideologia różnych postaci totalitaryzmu. Jest to sprawa o znaczeniu podstawowym. Chodzi tu o cel i długofalową strategię rozwoju całej zjednoczonej Europy.
Polska jest stosunkowo małym i słabym krajem i znajduje się jeszcze w gronie „petentów”. Nie możemy narzucić swojego punktu widzenia. Wydaje się jednak, że ciężar naszych dziejowych doświadczeń dostarczył takiej wiedzy, która stwarza możliwości trafnego sformułowania celu rozwoju oraz długofalowej strategii działań ten rozwój pobudzających. W tej dziedzinie nie wolno być uległym, gdyż chodzi o sens ludzkiego życia oraz o szanse trwania narodów i całej ludzkości. Należy uznać trwałą i niezmienną hierarchię wartości. Należy stanąć po stronie dobra rozumianego bezwzględnie - i tego dobra bronić za każdą cenę. Jednoznaczny podział na dobro i zło stanowi jedyny trwały punkt oparcia w ocenie ludzi, rzeczy, wspólnot i struktur społecznych. Pozwala określić ich miejsce na skali między dobrem i złem, a także ocenić względną przydatność określonych w czasie i miejscu struktur społecznych i ustrojów. Zdawać sobie też należy sprawę, że w każdej formie władzy zawarte jest zagrożenie dla ludzkich wspólnot, a zatem należy ulepszać stale sposoby społecznej kontroli.
Podobnie jak inne słabe narody, jesteśmy zdani na własną mądrość, sprawność i wysiłek. Musimy wyzwalać zniewolone umysły i regenerować zniszczone więzi społeczne. Autentyczny, prowadzący do dobra proces demokratyzacji możemy uruchamiać, odbudowując i wzmacniając wszelkie wspólnoty o charakterze moralnym. Tylko w ten sposób, w długotrwałym żmudnym wysiłku powstawać mogą grupy nacisku, stawiające żądania wobec przedstawicieli każdej władzy. odradzać się również musi opinia społeczna, która powinna osiągnąć taką siłę, aby piętnować i eliminować ze sceny publicznej ludzi uczestniczących w działaniach na szkodę współobywateli.
Dla ludzi wierzących Bóg jest miarą wszechrzeczy. Stanowi autorytet dla norm moralnych, których podstawowe ujęcie zawierają przykazania boskie. Ich przestrzeganie tworzy tkankę duchowego życia, nadaje sens i spoiwo ludzkim wspólnotom. Jeśli są odrzucane, wali się społeczny porządek. Zdają sobie z tego sprawę zarówno ludzie wierzący, jak i niewierzący. Ci wszyscy, którzy stają solidarnie po stronie dobra. Widzą oni, że bez przestrzeganych i rozumianych w sposób bezwzględny norm moralnych rozpada się każda celowa konstrukcja. Przerywa się też wszelkie świadome trwanie, umacniane zbiorową pamięcią i troską o innych ludzi. Człowiek zostanie samotnie rzucony na ruchome piaski. Wszystko staje się ulotnym pyłem. Świat ogarnia chaos. Poszczególne zjawiska, zachowania i potencjalne elementy konstrukcji nie przystają do siebie. Należą do wielorakich, na subiektywnych ocenach opartych porządków. Świat, życie społeczne i życie ludzi są pozbawione struktury i ciągłości. Taki schizofreniczny obraz człowieka i świata opisują w książkach i malują na obrazach postmoderniści.
Trzeba jednak powiedzieć mocno i jasno. Człowiek i środowisko, w którym żyje, zostało zdewastowane przez totalitaryzmy, w tym również przez totalitaryzm liberalny.
Więcej - dewastacja trwa nadal. Ale nie ma żadnego powodu, aby poddawać się każdej modzie potwierdzającej rozkład i bezsens świata. To my, ludzie, nadajemy światu sens. Musimy wydobyć się z chaosu. Trzeba przezwyciężyć destrukcję dokonywaną ludzkimi rękami.
Ten światowy galimatias, maskujący totalitarne tendencje i zapędy, jest dany nam, ludziom współczesnym. Nie mamy do dyspozycji wojska, władzy ani pieniędzy, aby stan rzeczy zmienić. „Co nam obca przemoc wzięła”, szablą nie odbierzemy. Ale wiele zdziałamy wspólnym wysiłkiem, który może umacniać nadzieja.
Źródło:
Anna Pawełczyńska, Głowy hydry, Wydawnictwo TEST, Lublin 2004, s. 251-261.
|
| z
pełnym poszanowaniem i respektem dla autorów, wydawców i praw
autorskich, w dzisiejszych czasach powszechnego przemilczania i fałszowania
historii i faktów historycznych, uważamy za szczególnie ważną
powinność i obowiązek rozpowszechniania informacji, celem
edukacji i uświadamiania, oraz bezpardonowej walki z owymi
przemilczeniami i fałszami. |
|
wersje internetową
przygotowala Polonica.net
Polski Niezależny Związek
Patriotyczny Katolicko-Narodowy Ruch Oporu kontrreformacji i kontrjudaizacji
O.R.K.A.N.
|